Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski twierdzi, że Rosjanie zaakceptowali plan zaminowania Zap...
Niespodziewana rebelia Prigożyna, w ramach której doszło do zajęcia - bez walki - Rostowa nad Donem przez najemników i rozpoczęcia przez Grupę Wagnera marszu na Moskwę, miała skłonić brytyjski rząd do sformułowania rekomendacji, by administracja przygotowała się na scenariusz nagłego upadku Federacji Rosyjskiej, tak aby wydarzenia w tym kraju nie zaskoczyły władz w Londynie.
Wojna Rosji z Ukrainą: Wielka Brytania chce być gotowa na wszystko
Marsz Grupy Wagnera na Moskwę zakończył się niespełna 200 km od rosyjskiej stolicy, nie napotykając do tamtego momentu poważnego oporu. Porozumienie kończące rebelię miał wynegocjować z Prigożynem przywódca Białorusi, Aleksandr Łukaszenko.
Czytaj więcej
Sprawa karna przeciwko twórcy Grupy Wagnera, Jewgienijowi Prigożynowi, w związku z organizacją przez niego rebelii nie została zamknięta - informuj...
W czasie, gdy najemnicy maszerowali na Moskwę, rosyjską stolicę miał opuścić m.in. Władimir Putin.
Wcześniej Putin wygłosił orędzie, w którym oskarżył Prigożyna o zdradę. Od tego momentu Putin nie pojawiał się publicznie. Nie wiadomo też gdzie znajduje się Prigożyn - ostatni raz widziano go, gdy opuszczał Rostów nad Donem.
"The Times" pisze, że od początku wojny Londyn spodziewał się, że może ona zakończyć się niestabilnością w Moskwie, ale tempo eskalacji w związku z buntem Prigożyna skłoniło władze Wielkiej Brytanii do szybkiego przygotowania planu działania na wypadek, gdyby upadek Rosji nastąpił gwałtownie.
Zakładaliśmy, że to będzie postępować stopniowo, a nie że dojdzie do nagłego marszu na Moskwę
- Musimy poczekać, zobaczyć co się stanie. To może być rozdział pierwszy czegoś nowego - twierdzi źródło brytyjskiego dziennika.
Marsz Grupy Wagnera na Moskwę zaskoczył Zachód
Były brytyjski attache wojskowy w Moskwie, John Foreman powiedział, że zdobycie władzy przez Prigożyna byłoby "najgorszym możliwym scenariuszem". Dodał, że nie należy mieć złudzeń co do tego, iż Rosja pod rządami Prigożyna stałaby się krajem bardziej liberalnym i demokratycznym ponieważ, jak dodał, Prigożyn jest "faszystą".
Foreman jest zdania, że wydarzenia z piątku i soboty zaskoczyły zachodnich dyplomatów.
- Zakładaliśmy, że to będzie postępować stopniowo, a nie że dojdzie do nagłego marszu na Moskwę - stwierdził.
Sir Roderic Lyne, były brytyjski ambasador w Rosji wyraził przekonanie, że po rebelii szanse Putina na pozostanie władcą Rosji dożywotnio są mniejsze, ale "nadal to on trzyma stery władzy".