Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 486

Rosyjski prezydent oświadczył, że wszyscy, którzy weszli na drogę zdrady, zostaną ukarani i pociągnięci do odpowiedzialności.

- Siły zbrojne otrzymały niezbędne rozkazy - zapewnił.

Rosyjski dyktator dodał, że to, z czym Rosja ma teraz do czynienia, to zdrada.

- Osobiste interesy doprowadziły do zdrady naszego kraju i sprawy, z którą walczą nasze siły zbrojne - mówił.

Putin stwierdził, że wszelkie spory należy odrzucić w okresie operacji specjalnej, „teraz rozstrzygają się losy naszego ludu”. Putin nazwał próbę podziału społeczeństwa „ciosem w plecy narodu rosyjskiego".

Putin o Prigożynie: Zbrojny bunt. Zdrada

Putin  powiedział, że zrobi wszystko, aby chronić Rosję, i że zostaną podjęte „zdecydowane działania” w celu ustabilizowania sytuacji w Rostowie nad Donem.

Putin zwrócił się do Wagnerowców, mówiąc, że zostali „wciągnięci w kryminalną awanturę”. Nazwał to, co się stało, „ciosem w plecy dla naszego kraju i naszego narodu” i przypomniał, że „właśnie taki cios” został zadany Rosji w 1917 roku.

Grozi, że odpowiedź „będzie twarda”, a wszyscy, „którzy celowo wkroczyli na drogę zdrady, poniosą nieuniknioną karę”.