Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Po katastrofie wywołanej zniszczenie zapory na Dnieprze prezydent Ukrainy,...
Obecnie poziom wody w rejonie zachodniego brzegu Dniepru wynosi - jak pisze Prokudin - średnio 5,38 metra a w Chersoniu - 5,35 metra.
W ciągu nocy poziom wody miał obniżyć się o ok. 20 cm.
Mimo iż poziom wody opada gubernator nadal wzywa mieszkańców do ewakuacji z terenów zagrożonych przez wody Dniepru wezbrane po tym, jak 6 czerwca zniszczona została zapora na Dnieprze w Nowej Kachowce. Ukraińcy twierdzą, że zaporę wysadzili Rosjanie, by utrudnić prowadzenie ukraińskiej armii kontrofensywy. Z kolei Rosjanie twierdzą, że tamę zniszczyli Ukraińcy w czasie ostrzeliwania Kachowskiej Elektrowni Wodnej.
"Jeśli mieszkacie na terenach zagrożonych powodzią, natychmiast wyjedźcie. Czekanie tu nie jest opcją, nie narażajcie się na ryzyko. Po ewakuacji zapewnimy wam wszystko, czego potrzebujecie" - oświadczył gubernator obwodu chersońskiego.
"Jedyne czego nie mamy, to czas. 24 godziny na dobę to za mało, by rozwiązać wszystkie sprawy" - dodał.
Prokudin przyznał, że administracja obwodowa nie odebrała w ciągu dziewięciu godzin ponad 400 połączeń, ale zapowiedział, że władze oddzwonią do każdego, kto próbował się z nimi skontaktować.
"Nie mamy wątpliwości, że obwód chersoński przetrwa. Żyją tu ludzie, których nie da się złamać" - podsumował.
Najnowsze dane podawane przez władze obwodu chersońskiego wskazują, że wezbrane wody Dniepru zalały 3 624 domy w 32 miejscowościach na zachodnim brzegu rzeki.
Z terenów zalanych ewakuowano 2 352 osoby oraz 550 zwierząt.
Ewakuacja jest utrudniona w wyniku prowadzonego przez Rosjan z wschodniego brzegu ostrzału obwodu chersońskiego.