Ukraińcy: Rosjanie wysadzili tamę na Dnieprze w Nowej Kachowce

Ukraińcy podali, że Rosjanie wysadzili zaporę na Dnieprze w rejonie Nowej Kachowki. "Rosyjscy terroryści. Zniszczenie tamy elektrowni wodnej w Kachowce tylko potwierdza całemu światu, że należy ich wypędzić z każdego zakątka ukraińskiej ziemi" - napisał na Twitterze Wołodymyr Zełenski. Kreml odpowiedzialnością za zniszczenie tamy obarcza Ukrainę.

Aktualizacja: 06.06.2023 12:46 Publikacja: 06.06.2023 06:04

Kadr z jednego z nagrań, które pojawiły się w internecie po zniszczeniu tamy na Dnieprze

Kadr z jednego z nagrań, które pojawiły się w internecie po zniszczeniu tamy na Dnieprze

Foto: Twitter

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 468

Rano Dowództwo Operacyjne "Południe" podało, że Rosjanie wysadzili zaporę na Dnieprze w Nowej Kachowce. Obecnie trwa szacowanie strat. Zniszczenie zapory grozi podtopieniem dużej części obwodu chersońskiego.

Zapora na Dnieprze w Nowej Kachowce miała 30 m wysokości i 3,2 km długości. Jej budowę ukończono w 1956 roku.

Dowództwo Operacyjne "Południe" apeluje, by mieszkańcy terenów nad prawym brzegiem Dniepru przygotowywali się do ewakuacji (lewego brzegu Dniepru Ukraina nie kontroluje).

"Ukraińska Prawda" publikuje mapę, która pokazuje jakie tereny są zagrożone podtopieniami po wysadzeniu w powietrze tamy na Dnieprze.

Zawalenie się tamy potwierdza strona rosyjska, która twierdzi, że tama zawaliła się w związku z zawaleniem się jednego z jej filarów. Służby ratunkowe po okupowanej przez Rosjan stronie Dniepru podają, że rejony w pobliżu tamy są obecnie zalewane.

„Sytuacja jest opanowana. Nie ma zagrożenia dla życia ludzi. Pracownicy Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i władz kontrolują poziom wody w rzece” – napisał na Telegramie szef okupacyjnej administracji obwodu chersońskiego Andriej Aleksiejenko. Dodał, że w razie potrzeby władze są gotowe do ewakuacji mieszkańców nadrzecznych miejscowości, przygotowane zostały autobusy.

Tymczasem stojący na czele władz Nowej Kachowki Władimir Leontiew w rozmowie z dziennikarzami poinformował również o uszkodzeniu Kachowskiej Elektrowni Wodnej w wyniku nocnego ostrzału przez Siły Zbrojne Ukrainy. Do ostrzału miało dojść ok. drugiej nad ranem.

Nieco później Leontiew informował, że w wyniku uszkodzenia elektrowni w Nowej Kachowce poziom wody podniósł się w obwodzie chersońskim o 10 metrów. Jednocześnie Leontiew zapewnił, że - w związku z pracą służb ratunkowych - "uda się uniknąć śmierci cywilów".

Zniszczenie elektrowni wodnej Kachowka doprowadziło do uwolnienia do Dniepru „niekrytycznej ilości wody”, więc „nie przeszkodzi to wojskom rosyjskim w ochronie lewego brzegu rzeki” - mówił z kolei Wołodymr Saldo, który od września 2022 roku jest „szefem” chersońskiej wojskowo-cywilnej administracji. - Zniszczenie kachowskiej elektrowni wodnej nie będzie miało ogromnego wpływu na sytuację w regionie chersońskim, nie będzie wymagana duża ewakuacja ludzi - dodał przedstawiciel okupantów, który de facto pełni funkcję „gubernatora” większości terytorium zajmowanego przez Rosję obwodu chersońskiego.

Jewhen Jewtuszenko, szef nikopolskiej administracji rejonowej poinformował na swoim kanale w serwisie Telegram, że w związku z uszkodzeniem tamy poziom wody w Zbiorniku Kachowskim gwałtownie opada.

Woda ma opadać w tempie 15 cm na godzinę - napisał Jewtuszenko.

Przedstawiciel rejonowych władz wezwał mieszkańców do tego, by robili zapasy wody pitnej i technicznej.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy w związku ze zniszczeniem tamy w Nowej Kachowce - poinformował na Twitterze Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy.

"Rosyjscy terroryści. Zniszczenie tamy elektrowni wodnej w Kachowce tylko potwierdza całemu światu, że należy ich wypędzić z każdego zakątka ukraińskiej ziemi. Nie można zostawić im ani jednego metra, ponieważ wykorzystują każdy metr do stosowania terroru. Tylko zwycięstwo Ukrainy przywróci bezpieczeństwo. I to zwycięstwo nadejdzie. Terroryści nie będą w stanie powstrzymać Ukrainy wodą, rakietami ani niczym innym" - napisał na Twitterze Zełenski.

Zełenski poinformował ok. 11, że nakazał natychmiastową ewakuację ok. 80 miejscowości, które znajdują się w strefie zalewowej. Do godziny 11 przeprowadzono ewakuację ok. 885 osób - podało ukraińskie MSW. 

Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta Ukrainy ostrzegł, że w wyniku zniszczenia tamy na Dnieprze Rosjanie będą odpowiedzialni za pozbawienie wody pitnej mieszkańców południowej części obwodu chersońskiego i Krymu, a także zniszczenia niektórych osad i środowiska naturalnego. 

- Ich działania stwarzają również zagrożenie dla Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej - podkreślił.

Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy w wydanym komunikacie stwierdził, że Rosjanie wysadzili kachowską elektrownię wodną, by „skomplikować ukraińską ofensywę”. „Ten akt terrorystyczny jest oznaką paniki reżimu Putina i próbą skomplikowania działań Sił Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy. Stanie się mocnym dowodem przed międzynarodowym trybunałem, który bez wątpienia czeka wszystkich zaangażowanych w popełnianie zbrodni wojennych na terytorium Ukrainy” – zaznaczył wywiad.

Rosja o zniszczenie tamy oskarża Ukrainę

Inne sygnały wysyłali Rosjanie. - W tej chwili nie ma zagrożenia dla elektrowni jądrowej Zaporoże. Zbiornik chłodzący jest pełny, jak dotąd nie ma sytuacji krytycznej ani niebezpiecznej - stwierdził z kolei w rozmowie z propagandową agencją RIA Nowosti Władimir Rogow, szef ruchu prorosyjskiego z Zaporoża „Jesteśmy z Rosją”. Jego zdaniem problem może się pojawić, jeśli niekontrolowany zrzut wody ze zbiornika Kachowka będzie się utrzymywał. - Konieczne jest pilne rozwiązanie problemu utrzymania poziomu wody w zbiorniku Kachowka - powiedział.

Jednak już ok. południa pojawiły się informacje, że w wyniku uszkodzenia Kachowskiej Elektrowni Wodnej zalana została Nowa Kachowka.

Czytaj więcej

Nowa Kachowka pod wodą po wysadzeniu tamy

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, zaprzeczył, jakoby Rosja miała coś wspólnego z wysadzeniem tamy i oskarżył o to Ukrainę.

- Możemy zdecydowanie odrzucić (oskarżenia). Oficjalnie ogłaszamy, że mówimy w sposób oczywisty o celowym sabotażu strony ukraińskiej, który został zaplanowany i przeprowadzony na rozkaz Kijowa i reżimu kijowskiego - oświadczył Pieskow. 

- Kijowski reżim ponosi za to pełną odpowiedzialność - dodał. 

Szef administracji wojskowej Krzywego Rogu, Ołeksandr Wikuł poinformował o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia władz miasta w kwestii dostaw wody dla mieszkańców po wysadzeniu w powietrze tamy na Dnieprze.

Od rana pojawiały się informacje, że w niektórych dzielnicach Chersonia wyłączono już prąd we wszystkich budynkach, a niedługo mieszkańcy stracą też dostęp do gazu.

Witalij Kim, gubernator obwodu mikołajowskiego podaje, że półwysep Kinburn nie zostanie zalany po zniszczeniu tamy na Dnieprze, ale może stać się wyspą.

Dlaczego Rosjanie zniszczyli tamę na Dnieprze?

Mychajło Podolak, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, tłumaczył na Twitterze dlaczego Rosjanie zniszczyli tamę na Dnieprze. „Cel jest oczywisty: stworzyć przeszkody nie do pokonania na drodze postępujących Sił Zbrojnych Ukrainy, przejąć inicjatywę informacyjną, spowolnić sprawiedliwy finał wojny. Na rozległym terytorium całe życie zostanie zniszczone, wiele osad zostanie zrujnowanych, kolosalne szkody zostaną wyrządzone środowisku...” - napisał.  „Rosja musi zostać natychmiast uznana za kraj terrorystyczny ze wszystkimi surowymi konsekwencjami prawnymi” - dodał.

Z kolei płk rez. Maciej Matysiak, ekspert Fundacji Stratpoints, były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego w rozmowie z TVN24 stwierdził, że "wysadzenie tamy, zalanie terenów na południu, w kierunku Chersonia, ma zapobiec mobilności ukraińskiej". - Teren stanie się niedostępny przez długi czas - dodał.

Czytaj więcej

Jakie znaczenie ma zniszczenie tamy w Nowej Kachowce? "Kierunek zagraża Krymowi"

W rozmowie ze Sky News emerytowany generał brytyjskiej armii  Rupert Jones powiedział, że wysadzenie zapory oznacza, ze zagrożonych jest około 16 tys. osób mieszkających w dolnym biegu rzeki.

Generał Jones ostrzegł, że w dłuższej perspektywie może to mieć wpływ na dostawy wody pitnej, a także na produkcję energii z elektrowni wodnych.

- W tej chwili trwają lokalne ewakuacje, a drugi najpilniejszy problem dotyczy elektrowni jądrowej w Zaporożu - stwierdził.

Czytaj więcej

Rosjanie wysadzili tamę na Dnieprze. Jak powódź wpłynie na ukraińską kontrofensywę

Czy kontrofensywa Ukrainy się rozpoczęła?

Rosjanie od poniedziałku informują o dużej ukraińskiej ofensywie w południowej części obwodu donieckiego. Z rosyjskich komunikatów wynika, że ataki Ukraińców są odpierane.

Strona ukraińska nie informuje o żadnej dużej, znaczącej nowej ofensywie, ale Wołodymyr Zełenski w swoim wieczornym wystąpieniu w poniedziałek mówił enigmatycznie o "wiadomościach, na które od dawna czekano" i o sukcesach armii w rejonie Bachmutu i w obwodzie donieckim.

Z ostatniego komunikatu rosyjskiego resortu obrony wynika, że Rosjanie zadali ciężkie straty nacierającym Ukraińcom, którzy mieli stracić 28 czołgów, w tym osiem leopardów i 109 pojazdów opancerzonych. Resort obrony Rosji podaje, że Ukraińcy nacierając w południowej części obwodu donieckiego mieli stracić nawet 1 500 żołnierzy.

"Po doznaniu ciężkich strat dzień wcześniej, reżim w Kijowie zreorganizował resztki 23 i 31 Brygady Zmechanizowanej (...), które kontynuowały działania ofensywne" - czytamy w komunikacie Ministerstwa Obrony Rosji.

Reuters podkreśla, że doniesień Rosjan z frontu nie sposób zweryfikować. Ukraińcy nie podają informacji o ponoszonych przez siebie stratach.

"Washington Post" twierdzi, że część przedstawicieli administracji USA uważa, że ukraińska kontrofensywa się rozpoczęła, ale rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu, John Kirby, nie chciał komentować tych doniesień.

- Nie będę się wypowiadał za ukraińską armię - uciął temat Kirby.

- Ale kiedykolwiek zdecydują się oni na taki krok i cokolwiek zdecydują zrobić, prezydent (Joe Biden) jest pewien, że zrobiliśmy co możemy w ciągu ostatnich sześciu, ośmiu miesięcy, by upewnić się, że (Ukraińcy) mają sprzęt, są wyszkoleni i dysponują potencjałem, by osiągnąć sukces - dodał.

Czytaj więcej

Rozpoczęła się kontrofensywa Ukrainy? Władze w Kijowie zabierają głos

Jewgienij Prigożyn nie wierzy w komunikaty resortu obrony Rosji

Szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeba mówił w poniedziałek w rozmowie z agencją Reutera, że Ukraina ma wystarczającą ilość broni, by przeprowadzić kontrofensywę, ale odmówił komentarza w kwestii tego, kiedy taka ofensywa się zacznie.

Wiceszefowa resortu obrony Ukrainy, Hanna Malar, mówiła w poniedziałek, że ukraińska armia skupia się obecnie na rejonie Bachmutu, gdzie "odnosi określone sukcesy".

Tymczasem Jewgienij Prigożyn, twórca Grupy Wagnera, który wielokrotnie krytykował rosyjski resort obrony stwierdził, że ostatnie oświadczenia Ministerstwa Obrony o dużych ukraińskich stratach to "szalona i absurdalna science fiction".

W nocy z 5 na 6 czerwca Rosja przeprowadziła kolejny atak powietrzny na Kijów. Znad Morza Kaspijskiego w stronę Ukrainy wystrzelono 35 pocisków manewrujących Ch-101/555, z których wszystkie miały zostać strącone.

Rano Dowództwo Operacyjne "Południe" podało, że Rosjanie wysadzili zaporę na Dnieprze w Nowej Kachowce. Obecnie trwa szacowanie strat. Zniszczenie zapory grozi podtopieniem dużej części obwodu chersońskiego.

Zapora na Dnieprze w Nowej Kachowce miała 30 m wysokości i 3,2 km długości. Jej budowę ukończono w 1956 roku.

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Prokurator MTK chce aresztu dla Netanjahu i przywódcy Hamasu
Konflikty zbrojne
Ukraina rozmawia z partnerami o atakach na terytorium Rosji. Jakie są rezultaty?
Konflikty zbrojne
Izrael zamierza poszerzyć działania w Rafah. Wierzy, że znajdzie zakładników (WIDEO)
Konflikty zbrojne
Feliks Dzierżyński znów nie żyje. Zginął w Ukrainie
Konflikty zbrojne
Rosyjska ofensywa ostatecznie utknęła. Eksperci jednak nie chcą uwierzyć, że to już jej koniec
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?