Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 462

Prezydent Czeczenii, Ramzan Kadyrow, po ataku dronów na Moskwę z 30 maja zagroził na swoim kanale w serwisie Telegram, że "wybiegnie trochę do przodu, ale szczegółów nie zdradzi" i dodał, że "wkrótce w strefie SWO (specjalna operacja wojskowa - tak Rosjanie określają wojnę na Ukrainie - red.) Rosjanie pokażą, czym jest zemsta w pełnym tego słowa znaczeniu".

W tym samym wpisie Kadyrow nazywa władze Ukrainy "terrorystami", "nazistami" i "satanistami" i oskarża Ukrainę o działania terrorystyczne.

Czytaj więcej

Kadyrow zapowiada odwet za atak na Moskwę. Pisze o "pukaniu do bram Polski"

Prezydent Czeczenii opowiedział się też za wprowadzeniem w Rosji stanu wojennego.

"Kadyrow powinien zemścić się na Moskwie i osobiście na Putinie, a nie grozić Ukrainie" - odpowiedział Kadyrowowi na Twitterze Daniłow.

"To Rosjanie zabijali i niszczyli Czeczenów. To Rosjanie sprowadzili wieki niewolnictwa, zamordowali i torturowali tysiące kobiet i dzieci, niszczyli miasta i bezcześcili groby przodków na ziemi Czeczenów. To nie Ukraińcy zrównali z ziemią Grozny, z jego pokojowymi mieszkańcami, za pomocą czołgów, to były rosyjskie czołgi. Czeczeni pamiętają to, a ci, którzy zapomnieli, powinni sobie przypomnieć" - dodał.

W latach 1994-1996 i 1999-2009 Czeczenia była areną dwóch wojen, w których Czeczeni walczyli o utworzenie niepodległego państwa. Pierwsza wojna zakończyła się rozejmem, druga - która wybuchła m.in. po zamachach bombowych na bloki mieszkalne w Rosji, o które oskarżono Czeczenów, a które miała przeprowadzić rosyjska FSB, zakończyła się podporządkowaniem Czeczenii Rosji. Ramzan Kadyrow, obecny prezydent Czeczenii, uważany jest za bliskiego stronnika Putina.

W czasie II wojny czeczeńskiej premier Rosji, a potem prezydentem, był Władimir Putin.