Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Waszyngtoński Instytut Studiów nad Wojną zwraca uwagę, że Jewgienij Prigożyn po raz kolejny stwierdził, że najemnicy z Grupy Wagnera będą walczyć w Bachmucie, ale będą musieli "wycofać się w sposób zorganizowany lub zostać i umrzeć", jeśli sytuacja natychmiast nie ulegnie poprawie.
Szef największej rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej w ciągu ostatnich kilku miesięcy często skarżył się na braki amunicji. Publicznie toczył spór z ministrem obrony Siergiejem Szojgu oskarżając armię o przypisywanie sobie zasług za przejmowanie kontroli w Bachmucie.
Czytaj więcej
Jewgienij Prigożyn, szef prywatnej rosyjskiej armii Grupa Wagnera, zagroził, że porzuci swoje pozycje pod Bachtmutem w obwodzie donieckim, jeśli ni...
"Groźba Prigożyna o wycofaniu się z Bachmutu może również wskazywać, że obawia się, iż rosyjskie pozycje na tyłach miasta są podatne na kontrataki" - uważają analitycy amerykańskiego think tanku.
Prigożyn twierdził, że wagnerowcy i zastępca dowódcy sił rosyjskich na Ukrainie generał armii Siergiej Surowikin opracowali plan "zmielenia" sił ukraińskich w Bachmucie, który pozbawił Ukrainę inicjatywy na polu walki.
ISW uważa, że Prigożyn prawdopodobnie próbuje "odzyskać dostęp do większej ilości amunicji", ponieważ Putin po raz kolejny przetasowuje rosyjskie kierownictwo wojskowe w sposób, który może sprzyjać Prigożynowi.