Reklama

Nikt nie chce bohaterów zza więziennych krat

Część społeczeństwa zaczyna okazywać niechęć. Ale nie wojnie z Ukrainą, lecz nowym bożyszczom tworzonym przez władze.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Pogrzeb zabitego rosyjskiego żołnierza, miejscowość Bogorodick w obwodzie tulskim, 24 marca 2023 r.

Pogrzeb zabitego rosyjskiego żołnierza, miejscowość Bogorodick w obwodzie tulskim, 24 marca 2023 r.

Foto: afp

Reklama
Reklama
Reklama

– Oczywiście, że go pamiętamy. (…) Takiego dobrego chłopca, pastucha zarżnął. Nie należy źle mówić o zmarłych, ale niech to: on był narkomanem, stale bezrobotny, choć miał dwie maleńkie siostrzyczki, którym trzeba było pomagać, bo matka zmarła. Dziewczynek żal, ale po co ta pompa? Bohater Rosji, uroczysty pogrzeb! – denerwowała się przed dziennikarzami mieszkanka jednej z wiosek na Zabajkalu.

Spory w wiosce wybuchły z powodu pogrzebu z wojskowymi honorami mordercy, skazanego na dziesięć lat łagru o zaostrzonym reżimie. Po pijanemu dziewięć razy uderzył nożem nieszczęsnego pastucha, a potem leżącego tłukł jakimś metalicznym przedmiotem. Ale w łagrze dał się zwerbować do najemników Wagnera i po trzech miesiącach Ukraińcy zabili go na froncie. W różnych zakątkach Rosji coraz częściej pojawiają się przedstawiciele Grupy Wagnera i żądają od miejscowych władz urządzania uroczystych pogrzebów swoim „bohaterom”, którzy zginęli w Ukrainie. Większość przedstawicieli urzędów – wystraszona sławą najemników Wagnera lub by przypodobać się zwierzchnikom – się zgadza. Ale coraz częściej wywołuje to sprzeciw miejscowych mieszkańców, którzy pamiętają wcześniejsze wyczyny poległych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama