Reklama

Białoruska partyzantka atakuje. Co się stało na lotnisku w Miczuliszczach?

Na lotnisku wojskowym w Miczuliszczach pod Mińskiem uszkodzono rosyjski samolot A-50. Przyznali się do tego przeciwnicy Łukaszenki.
Rosjanie będą ślepi, głusi i nie będą mogli prowadzić rozpoznania na korzyść swoich wojsk co do poło

Rosjanie będą ślepi, głusi i nie będą mogli prowadzić rozpoznania na korzyść swoich wojsk co do położenia i ruchów wojsk ukraińskich - ocenił gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych, komentując uszkodzenie na Białorusi rosyjskiego samolotu wczesnego ostrzegania Berijew A-50 (na zdjęciu).

Foto: EPA/MAXIM SHIPENKOV

– Jestem dumna ze wszystkich Białorusinów, którzy nadal przeciwstawiają się rosyjskiej okupacji hybrydowej i walczą o wolność Ukrainy. Wasze odważne akcje pokazują światu, że Białoruś sprzeciwia się imperialnej agresji – komentowała liderka wolnej Białorusi Swiatłana Cichanouska na wiadomość o zniszczeniu rosyjskiego samolotu A-50. Kierował on rakietami i wskazywał im cele w Ukrainie.

Co się stało na lotnisku w Miczuliszczach w niedzielę? – Zostały wykorzystane drony, które spowodowały dwa wybuchy – mówi „Rzeczpospolitej” Alaksandr Azarau, szef działającej od ponad dwóch lat w Warszawie białoruskiej opozycyjnej organizacji BYPOL i członek powołanego przez Cichanouską Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego. – Chcielibyśmy przemian pokojowych, ale przygotowujemy się do najgorszego – mówi.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama