Czytaj więcej
Mija rok od rozpoczęcia wojny na Ukrainie. 24 lutego 2022 roku Rosjanie rozpoczęli swoją inwazję. Ofensywa, która w ocenie Kremla, miała potrwać ki...
Korespondencja z Kijowa
Po południu przechodziłem koło ambasady Polski w centrum Kijowa. Nieoczekiwanie z budynku polskiej placówki wychodził właśnie Michał Dworczyk, minister w kancelarii premiera.
- Czy polskie leopardy są już na Ukrainie? - pytam.
- Tak, nawet cztery - odpowiada.
Dwie godziny później doszło do oficjalnego przekazania leopardów. W uroczystości uczestniczyli premierzy - Mateusz Morawiecki i Denys Szmyhal. Na stronie internetowej ukraińskiego rządu ukazały się zdjęcia pochodzących z Polski czołgów niemieckiej produkcji oraz żołnierzy ukraińskich w czarnych beretach, którzy przeszli w naszym kraju szkolenie z ich obsługi.
- Rok temu czołgi wtargnęły na Ukrainę, żeby pozbawić Ukraińców wolności. Dzisiaj także na Ukrainę przyjechały czołgi, ale po to, by wolności bronić - podkreślił symbolikę wydarzenia Denys Szmyhal. Podziękował też Polsce oraz „wszystkim partnerom” za poczynienie kroków, które „przybliżają zwycięstwo Ukrainy”.
Czytaj więcej
To nie jest dla nas przeklęte miejsce. Śmiech dzieci tam, gdzie okupanci dokonali zbrodni, to największe zwycięstwo nad zbrodniarzami, nad Putinem...
O pierwszych leopardach, które są już na Ukrainie i „umacniają naszą obronę” - mówił też prezydent Wołodymyr Zełenski na spotkaniu z polskim premierem. Dodał, że jest wdzięczny Mateuszowi Morawieckiemu, za to że zainicjował powstanie „czołgowej koalicji”. Podkreślał też że obecność szefa rządu Polski w tak ważnym dniu, to „mocny symbol jedności” obu krajów. Polska była z nami, mówił, jeszcze zanim doszło do rosyjskiej inwazji na pełną skalę. - I jest z nami w każdej minucie tej wojny i będzie z Ukrainą aż do zwycięstwa.
Dostarczenie leopardów zapowiedziały wcześniej także Niemcy, Kanada, Norwegia, Portugalia, Dania, Hiszpania (której premier Pedro Sanchez był wczoraj w Kijowie i powiedział, że jego kraj wyśle więcej, niż dotychczas mówiła - nie sześć, ale dziesięć leopardów). W czwartek dołączenie do pancernej koalicji potwierdziła Finlandia, ministerstwo obrony w Helsinkach poinformowało o trzech leopardach dla Ukrainy. A w piątek do koalicji dołączyła Szwecja. Potwierdził to wieczorem Zełenski, kilka godzin wcześniej media, w tym niemiecki „Der Spiegel”, pisały o 10 leopardach ze Szwecji dla Ukrainy.
Morawiecki zaproponował, że Polska przyjmie na leczenie i rehabilitację 2,5 tysiąca rannych ukraińskich żołnierzy.
Ostrożnie poruszany był wątek przekazania Ukrainie nowoczesnych samolotów zachodniej produkcji. Zełenski mówił o tym i na spotkaniu z Morawieckim, a także na swojej późniejszej dużej rocznicowej konferencji prasowej.
Przezwyciężyliśmy jedno tabu, związane z czołgami, wierzę, mówił prezydent Ukrainy, że przezwyciężymy i następne - dotyczące „koalicji lotniczej”. Na razie jest to bardzo trudne, przyznał, ale to, wcześniej wydawało się niemożliwe, stawało się faktem. Tak było z patriotami, czołgami. - Wcześniej nawet baliśmy się mówić o czołgach, ale potem na jesieni dowiedliśmy, że możemy odbijać swoje ziemie - tłumaczył na rocznicowej konferencji prasowej. Nie chciał wymienić europejskich krajów, które mogłyby wziąć udział w koalicji lotniczej. Powiedział tylko, że nowoczesnych samolotach rozmawiał ostatnio z premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem i premierem Mateuszem Morawieckim.