Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Na 6 i 7 grudnia najeźdźcy zadeklarowali wstrzymanie ognia, w związku z prawo...
- To jest jeden naród, który wyszedł z kijowskiej chrzcielnicy, ale to bardzo duży naród. Od Morza Białego do Czarnego. I ten ogrom zawsze budził strach, zazdrość między innymi, a zatem od czasów starożytnych zewnętrzne siły działały, aby podzielić ludzi, rozdzielić ich, a nawet popchnąć jedną część przeciwko drugiej - perorował patriarcha w wywiadzie dla kanału telewizyjnego Rossija 1.
Zdaniem prawo Cyryla „na Ukrainie próbują stworzyć przesłanki cywilizacyjne do podziału ludzi”. - Pytanie, na ile uda się to wprowadzić w głąb ludzkiego życia - mówił.
Czytaj więcej
Portal Białoruski Gajun poinformował, że na terytorium Białorusi przewieziono około 800 żołnierzy Federacji Rosyjskiej.
- Dzisiaj na Ukrainie robi się wszystko, aby w oczach Ukraińców Rosja naprawdę stała się wrogiem, a w oczach Ukraińców naród rosyjski, Rosjanie stali się innym narodem (...). Ale Cerkiew musi zrobić wszystko, aby Ukraińcy i Rosjanie w żadnym wypadku nie stali się wrogami - stwierdził patriarcha w wywiadzie, opublikowanym w prawosławne święto Bożego Narodzenia.
Rosyjski duchowny ocenił też, że prawosławie na Ukrainie „zostanie zachowane”. - Ale aby zachować prawosławie, w tych warunkach konieczne jest składanie ofiar. I to nie są dobrowolne ofiary, ale po prostu reakcja prawosławnych na stojące przed nimi wyzwanie - mówił. - Czy Ukraińcy zniosą zmianę płci, czy zniosą ten cały relatywizm moralny, który stał się częścią kultury i polityki świata zachodniego? Jeśli godzą się na to wszystko, tracą swoją tożsamość, swoją autentyczność, przestają być świętą ziemią - dodał.
Cyryl w wywiadzie nie wspomniał o tym, że to Rosja najechała Ukrainę, ani że rosyjska Cerkiew aktywnie wspiera działania Kremla.