Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Prezydent Władimir Putin zarządził 36-godzinne zawieszenie broni od południa w piątek, aby obchodzić prawosławne Boże Narodzenie.
Kijów potraktował to jako cyniczny gest ze strony Moskwy, uznając, że rzekomy rozejm ma na celu wzmocnienie rosyjskich wojsk, które poniosły ciężkie straty w tym tygodniu.
Czytaj więcej
Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała Sky.News, ogłoszone przez Putina zawieszenie broni ma na celu jedynie zapewnienie wojsku przerwy w walkach...
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że jego wojska zaczęły przestrzegać zawieszenia broni od południa czasu moskiewskiego „na całej linii kontaktu”, a mimo to Ukraina "kontynuowała ostrzał zaludnionych obszarów i pozycji wojskowych".
Dziennikarze Reutersa na linii frontu słyszeli eksplozje, które według ukraińskich żołnierzy były nadlatującymi rosyjskimi pociskami rakietowymi.
Ukraińcy powiedzieli, że był to stosunkowo spokojny dzień na tej części frontu, ale nie z powodu zawieszenia broni, a śnieżną pogodą, która uniemożliwiała latanie dronami i utrudniała wykrywanie celów dla artylerii.
Jeden ze świadków w okupowanym przez Rosję Doniecku, blisko frontu, opisał, że już po ogłoszeniu rozejmu słyszał ostrzał artyleryjski z prorosyjskich pozycji na obrzeżach miasta.
Tuż przed wyznaczonym terminem rozejmu Rosjanie ostrzelali Kramatorsk, niszcząc 14 domów. Nikt nie zginął. Ale już w Chersoniu, także ostrzelanym tuż przed wejściem w życie rozejmu, zginęła jedna osoba, cztery inne zostały ranne.
Z kolei szef administracji obwodowej obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj przekazał na swoim kanale na Telegramie, że między 12 a 15, czyli w ciągu pierwszych trzech godzin ogłoszonego przez Putina "rozejmu" ostrzelali jedną z miejscowości obwodu ługańskiego 14 razy.
"Mieszkańcy wyludnionych wiosek całymi dniami siedzą w piwnicach. Prawosławni mordercy życzą Wesołych Świąt" - napisał Hajdaj..