Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 310

- Armia ma konkretne potrzeby. Gdyby zaoferowano mi setkę czołgów i setkę haubic, i nowoczesnych dronów bojowych, nie wahałbym się powiedzieć: setkę haubic dziś, a czołgi może jutro - ponieważ wiem, jakie są prawdziwe potrzeby na froncie i rozumiem, co jest obecnie bardziej potrzebne - podkreślił szef MSZ Ukrainy.

Na pytanie czy jest pewien, że Ukraina w 2023 r. otrzyma niezbędną broń, w tym czołgi, pociski ATACMS (pociski precyzyjne do wyrzutni HIMARS o zasięgu do 300 km) i nowoczesne drony bojowe, Kułeba odparł: - W przyszłym roku, tak. Ale to będzie zależeć od sytuacji na polu bitwy.

Czytaj więcej

Kolejny atak na lotnisko w Rosji. Think tank: Obrona przeciwlotnicza bezradna

Kułeba mówił też, że są systemy uzbrojenia mające status broni-symboli i poziom konkretnych potrzeb na froncie dziś, jutro i pojutrze.

- Na każdym posiedzeniu sztabu kierowanym przez prezydenta, patrzymy na to pod tym kątem: co jest porzebne tu i teraz, co będzie potrzebne jutro, by pokonać wroga - wyjaśnił minister.

Gdyby zaoferowano mi setkę czołgów i setkę haubic, i nowoczesnych dronów bojowych, nie wahałbym się powiedzieć: setkę haubic dziś, a czołgi może jutro

Dmytro Kułeba, szef MSZ Ukrainy

Kułeba mówił też, że pomoc w postaci broni i amunicji, dostarczanej przez świat Ukrainie w ostatnich 10 miesiącach, była bezprecedensowa zarówno jeśli chodzi o ilość przekazanej broni, jak i ich rodzaj oraz liczbę zaangażowanych w pomoc państw. 

- Oczywiście walczymy i nigdy nie będziemy mieli dość, zawsze będziemy prosić o więcej, ale pamiętajmy prosty fakt: otrzymaliśmy więcej wsparcia niż jakiekolwiek inne państwo, przynajmniej w XXI wieku - podkreślił.