Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 285

CNN poinformowało pod koniec listopada, że administracja Bidena rozważa uznanie Grupy Wagnera za zagraniczną organizację terrorystyczną w ramach prób obciążenia Rosji kosztami wojny w Ukrainie.

Czytaj więcej

USA rozważają uznanie Grupy Wagnera za organizację terrorystyczną

Grupa jest już objęta sankcjami przez USA, ale administracja Bidena chce ją uznać za organizację terrorystyczną w obliczu nacisków – zarówno ze strony Ukraińców, jak i Kongresu – by ogłosić Rosję państwowym sponsorem terroru z powodu inwazji na Ukrainę i ciągłych ataków na ludność cywilną.

Na płynące zza oceanu informacje Jewgenij Prigożyn zareagował na swoim kanale na Telegramie.

"Jak to mówią: nie wywołuj wilka z lasu. Kiedy zostajesz wpisany na listę organizacji terrorystycznych, to robisz wszystko, co konieczne, aby osiągnąć swoje cele. Już raz umieścili jedną organizację na liście organizacji terrorystycznych i otrzymali taką odpowiedź, że drżą" - napisał Prigożyn.

„Nigdy nie przekroczyliśmy granic tego, co jest dozwolone, nigdy nie uciskaliśmy ludności cywilnej, zawsze ratowaliśmy uciskanych przed przemocą, nigdy nie wpadliśmy w żadną kategorię organizacji terrorystycznych, nigdy nie przekroczyliśmy i nie zamierzamy przekraczać praw moralności” - zapewnił twórca Grupy Wagnera.

Liczne raporty z ostatnich 4 lat ujawniły liczne przypadki naruszenia praw człowieka przez członków Grupy Wagnera w Syrii, Libii i Republice Środkowoafrykańskiej.