Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Donbas pozostaje epicentrum rosyjskich ataków na Ukrainie.
- Życie naszych żołnierzy jest zawsze priorytetem - zapewnił minister obrony Siergiej Szojgu wydając rozkaz odwrotu.
Formalnie zgodził się jedynie z propozycją dowódcy rosyjskich wojsk inwazyjnych, gen. Siergieja Surowikina i nie była to jego osobista decyzja.
Czytaj więcej
Rosjanie zaczęli wysadzać mosty na swoim przyczółku na prawym brzegu Dniepru
Chersoń był jedynym ukraińskim miastem obwodowym (czyli wojewódzkim) jakie udało się okupować rosyjskiej armii. Jednocześnie, według planów zarówno dowództwa wojsk, jak i Kremla miał być bazą do dalszego ataku na Odessę oraz w kierunku Naddniestrza (część Mołdawii, gdzie stacjonują oddziały rosyjskie).
Jednak gen. Surowikin już obejmując dowództwo wojsk inwazyjnych ogłosił, że „być może trzeba będzie podejmować trudne decyzje”. Większość ekspertów sądziła, że mówił właśnie o konieczności opuszczenia Chersonia.
Siergiej Szojgu, minister obrony Federacji Rosyjskiej
Od co najmniej dwóch tygodni na wschodnim brzegu Dniepru Rosjanie budują linię umocnień, mająca zatrzymać Ukraińców po opuszczeniu Chersonia. W środę przed południem zaczęli zaś wysadzać mosty na swoim przyczółku na zachodnim brzegu.
Surowikin proponując odwrót mówił o kłopotach z zaopatrywaniem wojsk wokół Chersonia. Ukraińcy uszkodzili oba mosty prowadzące na zachodni brzeg (w tym drogę po tamie zbiornika kachowskiego) i cały czas ostrzeliwują rosyjskie przeprawy promowe.
Zimą zaś - szczególnie w styczniu - w dolnym biegu Dniepru pojawia się kra, która bez wątpienia całkowicie sparaliżowałaby przeprawy przez rzekę.
Pytaniem pozostaje, jak na rozkaz odwrotu zareaguje ukraińska armia. Na razie gubernator sąsiedniego obwodu nikołajewskiego, popularny na Ukrainie Witalij Kim wezwał do przestrzegania „ciszy informacyjnej w sprawie frontu”.