Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Donbas pozostaje epicentrum rosyjskich ataków na Ukrainie.
"Federacja Rosyjska nadal popełnia przestępstwa w związku z ukraińskimi dziećmi" - stwierdził Andrij Jermak na spotkaniu, któremu przewodniczył, grupy urzędników odpowiedzialnych za ochronę dzieci. - Wywożenie dzieci trwa nadal - dodał.
Wysłannik USA przy ONZ powiedział na początku września, że tylko w lipcu ponad 1800 dzieci zostało przekazanych z kontrolowanych przez Rosjan obszarów Ukrainy, do Rosji. Ukraina chce, by takie deportacje były traktowane jako zbrodnia wojenna.
Biuro prezydenta Ukrainy poinformowało, że 10 500 dzieci zostało deportowanych lub przymusowo przesiedlonych. Ukraiński minister odpowiedzialny za reintegrację terytoriów okupowanych przez Rosję zauważył na spotkaniu, że tylko 96 dzieci zostało zwróconych.
Czytaj więcej
Tylko w obwodzie krasnodarskim w Rosji ponad 1000 ukraińskich dzieci, które zostały nielegalnie wywiezione z opanowanego przez okupantów Mariupola,...
Jermak powiedział, że Kijów może liczyć na pomoc ONZ, ale powtórzył brak zaufania Ukrainy do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.
- Niestety, ze względu na bardzo pasywne stanowisko organizacji międzynarodowych, w szczególności MKCK, dziś nie jesteśmy w stanie określić dokładnej liczby, ile i gdzie są nasze dzieci - powiedział.
Dodał, że rozmowy na temat powrotu dzieci powinny rozpocząć się na szczycie G20 w Indonezji, w którym Zełenski ma uczestniczyć, najprawdopodobniej zdalnie.
- Naprawdę musimy zwrócić uwagę świata na to, co się dzieje, bo to jest absolutne ludobójstwo Ukraińców, ukraińskich dzieci, naszego kraju - powiedział Jermak.