Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, w swoim wieczornym wystąpieniu, stwierdził, że ukraińska artyleria...
"Ze względu na niskie morale i brak chęci do walki, rosyjskie siły prawdopodobnie zaczęły rozmieszczać »oddziały zaporowe« lub »jednostki blokujące«" - podało w najnowszej aktualizacji wywiadowczej dotyczącej sytuacji na Ukrainie Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.
"Te jednostki grożą strzelaniem do własnych wycofujących się żołnierzy w celu wymuszenia ofensywy i były wykorzystywane przez siły rosyjskie w poprzednich konfliktach" - czytamy.
Czytaj więcej
Straty w ludziach prowadzących inwazję na Ukrainę wojsk rosyjskich wyniosły w październiku blisko 13 tys. osób - wynika z danych ukraińskiego dowód...
Zdaniem brytyjskiego wywiadu, w ostatnim czasie rosyjscy generałowie "prawdopodobnie" chcieli, by podlegli im dowódcy używali broni przeciw dezerterom, "w tym prawdopodobnie zezwolili na strzelanie do dezerterów", którym wcześniej wydano ostrzeżenie. "Generałowie prawdopodobnie chcieli również, by utrzymywać pozycje obronne do śmierci" - podano w aktualizacji wywiadowczej.
"Taktyka strzelania do dezerterów prawdopodobnie świadczy o niskiej jakości, niskim morale i braku dyscypliny sił rosyjskich" - podsumował brytyjski resort.
Podczas II wojny światowej w ZSRR utworzono oddziały zaporowe NKWD, których członkowie strzelali do żołnierzy Armii Czerwonej, którzy cofali się pod naporem wroga i zostawali uznawani za zdrajców. W 1942 r. Józef Stalin wydał rozkaz, w którym napisał, że "czas skończyć wycofywanie się. Ani kroku w tył!". Oddziały zaporowe Armii Czerwonej zostały formalnie rozwiązane pod koniec 1944 r.