Czytaj więcej
24 lutego Rosja dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę. Z Ukrainy, na mocy porozumienia z 22 lipca, wyeksportowano już ponad 8 mln ton żywności.
Według niezależnego białoruskiego portalu Nasza Niwa, Białoruś decyzją Łukaszenki zaczęła przeprowadzać tajną mobilizację w celu „obsadzenia istniejących jednostek bojowych”.
Czytaj więcej
Zaplanowane sprawdzenie danych osób zdolnych do służby wojskowej jest prowadzone na Białorusi - informuje resort obrony Białorusi, który zapewnia j...
10 października Łukaszenko ogłosił, że jego kraj rozpoczął tworzenie wspólnego regionalnego dowództwa wojskowego z Moskwą, a na terytorium Białorusi przewieziono pierwszych rosyjskich żołnierzy, którzy mają tam stacjonować.
Od miesięcy pojawiają się informacje o planowanym i formalnym przyłączeniu się Białorusi do wojny Putina z Ukrainą. Niemal od początku inwazji Mińsk pozwala Moskwie na wykorzystywanie swojego terytorium do ostrzału terytorium Ukrainy, ale eksperci wojskowi twierdzą, że prawdopodobieństwo włączenia się Białorusi do wojny stale rośnie.
W piątek Łukaszenko, cytowany przez państwowa agencje Belta stwierdził, że "na dziś Białoruś się nigdzie nie wybiera", a rzekoma mobilizacja to jedynie "sprawdzanie list".
- Na razie nie ma wojny. Nie potrzebujemy jej - mówił Łukaszenko.
Jednocześnie Łukaszenko powiedział, że Białoruś przygotowuje się do możliwych ataków na swoje terytoria i że „przygotowuje się do wojny od co najmniej 25 lat”.
- Chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Nie ja to wymyśliłem - mówił białoruski dyktator.
Powtórzył też słowa ministra obrony Białorusi Wiktora Chrenina, który stwierdził niedawno, że Białoruś nie chce walczyć z Litwinami, Polakami, nie mówiąc już o Ukraińcach.
- Nasi ukraińscy sąsiedzi obawiają się agresywnych działań ze strony Sił Zbrojnych Republiki Białorusi. Mówimy o nieustannych informacjach o rzekomo planowanym ataku z naszej strony. Mieliśmy i nadal mam na to jedną odpowiedź: nie prowokujcie nas – nie będziemy z wami walczyć - oświadczył minister.