Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski podał liczbę miejscowości wyzwolonych we wrześniu w obwodzie chark...
„Oni wieją …” – napisał jeden z ukraińskich wojskowych w Twitterze.
Od początku dnia armia Kremla opuściła podobno Dawidyw Brod, położony na ważnej przeprawie przez rzekę Ingulec. Od dwóch miesięcy Ukraińcy próbowali zdobyć tę miejscowość lub ją okrążyć, a teraz Rosjanie ją opuścili pod naciskiem ukraińskiej 35. Brygady Piechoty Morskiej.
Czytaj więcej
Ukraińskie oddziały dokonały w poniedziałek wyłomu w rosyjskich liniach obronnych na południu kraju, jednocześnie rozwijając ofensywę na wschodzie...
Rosjanie odeszli też podobno ze Starosillia, Nowopetriwki i Dudczan. Do tej ostatniej miejscowości dwa dni temu dotarły ukraińskie oddziały, po przełamaniu rosyjskiego frontu na północy. Po kilkudziesięciokilometrowym rajdzie brzegiem Dniepru tutaj zostały powstrzymane przez rosyjskie rezerwy wysłane z Chersonia. Teraz Dudczany opustoszały.
- Posuwanie się ukraińskich oddziałów w obwodzie chersońskim zostało powstrzymane – oświadczył przedstawiciel kolaborantów z obwodu chersońskiego rosyjskiej agencji propagandowej RIA Novosti. – Dokładnie to samo (rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony generał) Konaszenkow mówił niedawno o Łymanie. Także… - przestrzegł rosyjski niezależny dziennikarz i analityk, Rusłan Lewijew.
Powodem odwrotu z całej północnej części frontu chersońskiego jest prawdopodobnie właśnie ukraiński atak na Dudczany. Gdy Rosjanom udało się go na chwilę zatrzymać, Ukraińcy uderzyli na Czkałowe, w zachodniej części frontu. Obie miejscowości dzieli aż 40 kilometrów w linii prostej, ale Rosjanie mogli wpaść w panikę.
Czytaj więcej
W internecie pojawiły się doniesienia o rosyjskim "pociągu atomowym" zmierzającym na Ukrainę, ale - jak radzi były oficer brytyjskiego wywiadu, a o...
„W warunkach dzikiego deficytu piechoty nasi siedzieli w punktach oporu, tzn. w wioskach. (…) Szyki naszych wojsk były mocno rozrzedzone, punkty oporu utrzymywali, ale nie było mobilnej rezerwy albo jej nie wystarczyło” – tłumaczył odwrót jeden z rosyjskich komentatorów Roman Sapońkow.
Zdaniem zachodnich ekspertów Ukraińcy po prostu przeniknęli mobilnymi grupami między umocnionymi wioskami i to wywołało panikę wśród Rosjan, którzy mają bardzo słabą łączność i nie mogli ustalić, gdzie jest przeciwnik i jak duże są atakujące oddziały. W dodatku pochmurna i deszczowa pogoda nad chersońskim stepem uniemożliwiła użycie lotnictwa, przede wszystkim wsparcia śmigłowców.
Z dostępnych, niepełnych a często niepotwierdzonych informacji wynikałoby, że Rosjanie utracili około trzeciej części swego przyczółku w obwodzie chersońskim, na zachodnim brzegu Dniepru – na północny zachód od Chersonia.
„Punkty oporu trzymały się, ale momentalnie, w ciągu pierwszych godzin (ukraińskiego natarcia) znajdowały się w okrążeniu, walczyły do wyczerpania zapasów a potem przebijały się. Przy czym atakujący mieli tak małe siły, że wycofujących się specjalnie nie ścigali, dlatego większość naszych dotarła do swoich” – potwierdza Sapońkow.
Z powodu zmieniającej się sytuacji i naprawdę dużej ruchliwości ukraińskich oddziałów, nie wiadomo jeszcze jakie tereny zostały przez nie zajęte, ani też jakie straty poniosła rosyjska armia. Doradca szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Ołeksij Arestowycz, poinformował w dodatku, że Ukraińcy zniszczyli przeprawy w Darjiwce, w dolnym biegu Ingulca (ok. 10 km na północny zachód od Chersonia), topiąc przy tym znaczną liczbę rosyjskich czołgów.
Z dostępnych, niepełnych a często niepotwierdzonych informacji wynikałoby, że Rosjanie utracili około trzeciej części swego przyczółku w obwodzie chersońskim, na zachodnim brzegu Dniepru – na północny zachód od Chersonia.
"Czy te setki kilometrów (kwadratowych terenu), które właśnie porzuciły rosyjskie wojska są częścią Rosji, czy nie? Tak tylko pytam" – jak zwykle złośliwie podsumował informacje o odwrocie szef grupy Bellingcat Eliot Higgins. Nawiązał przy tym do trwającego w Moskwie procesu anektowania okupowanych ziem Ukrainy.