Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski podał liczbę miejscowości wyzwolonych we wrześniu w obwodzie chark...
Łukaszenko, cytowany przez agencję BiełTA mówił o tym w czasie konferencji ws. bezpieczeństwa militarnego Białorusi.
- Jeśli chodzi o nasz udział w specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie, uczestniczymy w niej. Nie ukrywamy tego. Ale nikogo nie zabijamy. Nie wysyłamy nigdzie naszego personelu wojskowego. Nie łamiemy umów - mówił białoruski dyktator.
- Nasz udział jest ograniczony do przeciwdziałania rozprzestrzenieniu się konfliktu na terytorium Białorusi. Po drugie, przeciwdziałamy uderzeniu na Białoruś przez Polskę, Litwę i Łotwę pod pozorem specjalnej operacji wojskowej. Tak jak mówiłem, nikt nie będzie strzelał Rosjanom w plecy z terytorium Białorusi. To nasz udział - oświadczył Łukaszenko.
Czytaj więcej
- Niektóre pomysły amerykańskiego biznesmena, Elona Muska, dotyczące uregulowania sytuacji na Ukrainie wymagają uwagi, ale przeszkodą jest stanowis...
- Tak, udzielamy pomocy medycznej ludziom. Leczymy tych, którzy tego potrzebują. Karmimy ludzi. Nie tylko Rosjan. W większości karmimy uchodźców, tych żebraków, tych biednych ludzi, którzy przybyli na Białoruś z Ukrainy, 400-500 osób dziennie. Jak moglibyśmy ich nie karmić lub nie leczyć? To nasz udział w operacji wojskowej. Nie będzie innego rodzaju - zapewnił białoruski przywódca.
W większości karmimy uchodźców, tych żebraków, tych biednych ludzi, którzy przybyli na Białoruś z Ukrainy
Jednocześnie Łukaszenko zarzucił Ukrainie, że ta "dopuszcza się prowokacji na granicy z Białorusią.
Według Łukaszenki Ukraina rozmieściła 15 tys. żołnierzy na granicy z Białorusią, buduje tam posterunki i organizuje pozycje ogniowe.
- Ukraina prowadzi optyczne, elektroniczne i radiotechniczne rozpoznanie naszego terytorium, jednostek, obiektów, ich drony naruszają białoruską granice państwową. Mówią, że obawiają się, iż Białoruś wejdzie do wojny, a w tym czasie organizują prowokacje na granicy - przekonywał dyktator.