Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 217

Heger mówił, że wzrost cen surowców energetycznych będący następstwem rosyjskiej inwazji na Ukrainę "zabije krajową gospodarkę", jeśli Bratysława nie otrzyma wsparcia od UE liczonego w miliardach euro.

Premier Słowacji ostrzegł też, że jego rząd może być zmuszony znacjonalizować spółki energetyczne.

Słowacja odkupuje obecnie nadmiarową energię, jaką sprzedała w pierwszej połowie roku.

Czytaj więcej

Think tank z USA: Putin dokona szybkiej aneksji, by objąć poborem Ukraińców

- Słowacy kupują za 500 euro to, co sprzedali za 100 euro - stwierdził Heger.

Heger mówił też, że wpływy z unijnego podatku nadzwyczajnego od spółek energetycznych w związku ze wzrostem cen energii, powinny być równomiernie dystrybuowane w całej UE, co oznaczałoby, że Słowacja otrzymałaby ok. 1,5 mld euro.

Rząd Słowacji może być zmuszony do nacjonalizacji spółek energetycznych, jeśli nie otrzyma pomocy od UE - ostrzega premier tego kraju

Premier Słowacji chce również, by UE uwolniła 5 mld euro niewykorzystanych środków na rozwój regionalny, aby zmniejszyć koszty energii dla biznesu.

- W innym przypadku (słowacki biznes) będzie się zamykał i może dojść do załamania się całej gospodarki - ostrzegł Heger. Dlatego, jak dodał, rząd Słowacji może być zmuszony do nacjonalizacji spółek energetycznych, jeśli nie otrzyma pomocy od UE.

Premier Słowacji zadeklarował jednocześnie, że mimo problemów gospodarczych, Bratysława nadal będzie przyjmować uchodźców z Ukrainy i domagać się ostrych sankcji wobec Rosji.