Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 216

W piątek 30 września prezydent Rosji ma wygłosić przemówienie przed obiema izbami rosyjskiego parlamentu. "Istnieje realna możliwość, że Putin wykorzysta swoje wystąpienie do formalnego ogłoszenia przyłączenia okupowanych regionów Ukrainy do Federacji Rosyjskiej" - podało brytyjskie Ministerstwo Obrony w najnowszej aktualizacji wywiadowczej.

"Przywódcy Rosji niemal na pewno mają nadzieję, że każda zapowiedź akcesji zostanie odebrana jako potwierdzenie słuszności »specjalnej operacji wojskowej« i umocni patriotyczne poparcie dla konfliktu" - czytamy.

Czytaj więcej

Premier Wielkiej Brytanii: Ukraińcy przechytrzyli Putina

Według wywiadu Wielkiej Brytanii, te dążenia prawdopodobnie zostaną osłabione ze względu na rosnącą w Rosji świadomość ostatnich niepowodzeń wojsk rosyjskich na polu bitwy oraz obawy wywołane ogłoszoną w ubiegłym tygodniu częściową mobilizacją. Oficjalnie mobilizacja w Rosji ma objąć do 300 tys. osób, nieoficjalnie - nawet 1,2 mln.

Władze okupacyjne organizują pseudoreferenda w okupowanych częściach obwodów zaporoskiego, chersońskiego, donieckiego i ługańskiego. Celem pseudoreferendów jest stworzenie fikcyjnej podstawy prawnej do aneksji tych terytoriów przez Rosję. Z doniesień strony ukraińskiej wynika, że władze okupacyjne zmuszają - często pod bronią - mieszkańców okupowanych terenów do głosowania w referendum. Mimo to frekwencja - wbrew temu co podają Rosjanie - jest bardzo niska (np. w Melitopolu, mieście w obwodzie zaporoskim, miała wynosić 10-20 proc.).

Czytaj więcej

Putin ogłosił mobilizację, Rosjanie uciekają za granicę. "Nie chcę umierać"

Pseudoreferenda trwają od 23 września, mają się zakończyć 27 września. Ich następstwem będzie prawdopodobnie szybka decyzja rosyjskiego parlamentu w sprawie włączenia okupowanych ukraińskich ziem do Federacji Rosyjskiej.

Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak powiedział, że osoby zaangażowane w organizację pseudoreferendów będą objęte postępowaniem w sprawie zdrady. Zaznaczył, że Ukraińcy zmuszeni do głosowania w referendach nie będą karani.

Tereny, które chce anektować Rosja, to ok. 15 proc. terytorium Ukrainy.