Reklama

Kolaboracyjne władze obwodu charkowskiego: Ukraińcy atakowali za szybko

Sytuacja w rejonie kupiańskim obwodu charkowskiego ustabilizowała się, po ofensywie ukraińskiej armii - informuje przedstawiciel lokalnych, kolaboracyjnych władz lojalnych wobec Rosjan, Maksym Gubin.
Porzucony rosyjski sprzęt w obwodzie charkowskim

Porzucony rosyjski sprzęt w obwodzie charkowskim

Foto: AFP

arb

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 202

W ciągu ofensywy w obwodzie charkowskim ukraińska armia zajęła m.in. Kupiańsk i Izium, na północy obwodu charkowskiego armia ukraińska dotarła do granicy między Ukrainą a Rosją.

Według słów głównodowodzącego ukraińskiej armii, gen. Walerija Załużnego, Ukraińcy od początku września wyzwolili w obwodzie charkowskim terytorium o powierzchni ok. 3 tys. km2.

Teraz Gubin, cytowany przez Interfax mówi, że "po tym jak doszło do zorganizowanego odwrotu" wojsk rosyjskich, obecnie siły rosyjskie w regionie zostały wzmocnione.

Myśleliśmy, że będziemy mieć co najmniej dwa lub trzy dni na ewakuację ludności cywilnej w sposób bardziej kontrolowany, bezpieczniejszy

Maksym Gubin, szef kolaboracyjnych władz obwodu charkowskiego

Reklama
Reklama

- Wszystko wygląda teraz inaczej, zaczynamy wszystko odzyskiwać - dodał Gubin, cytowany przez rosyjską telewizję Rossija-24. Na razie nie ma jednak żadnych doniesień z obwodu charkowskiego o ewentualnej kontrofensywie rosyjskich sił.

Zdaniem Gubina ofensywa sił ukraińskich "była błyskawiczna".

Czytaj więcej

Haidai: Rosjanie opuścili Kreminną, partyzanci podnieśli ukraińską flagę

- Myśleliśmy, że będziemy mieć co najmniej dwa lub trzy dni na ewakuację ludności cywilnej w sposób bardziej kontrolowany, bezpieczniejszy. Strona ukraińska nie dała nam takiej możliwości - mówił szef kolaboracyjnych władz kontrolowanej przez Rosjan części obwodu.

Gubin mówił, że w momencie ataku siły ukraińskie były od pięciu do ośmiu razy liczniejsze niż siły rosyjskie. Dodał też, że strona ukraińska prowadziła zmasowany ostrzał z użyciem zestawów rakietowych HIMARS i ciężkiej artylerii.

- Linia demarkacyjna przebiega obecnie wzdłuż rzeki Oskoł. Na naszej stronie rzeki Oskoł wszystko jest pod naszą kontrolą - przekonywał przedstawiciel kolaboracyjnych władz. 

Reklama
Reklama

Gubin mówił też, że spośród 120 tys. mieszkańców rejonu kupiańskiego ok. połowy ewakuowano, głównie do Rosji.

Konflikty zbrojne
Wiadomo, kto zastąpi ajatollaha Alego Chameneiego
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Konflikty zbrojne
Media twierdzą, że Abu Zabi odpowiedziało uderzeniem na ataki Iranu. „Sygnał dla reżimu"
Konflikty zbrojne
Trump liczy na kapitulację Iranu. Teheran pokazuje, że nie zamierza się poddawać
Konflikty zbrojne
Czy USA wyślą wojska do Iranu? Trump zostawia otwartą furtkę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama