Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 177

- Mamy wielką odpowiedzialność za Tatarów Krymskich, którzy byli przymusowo deportowani w 1994 r. i 2014 r. i dziś płacą wysoką cenę - są stale aresztowani, znikają i to jest straszne. I mamy obowiązek wobec Tatarów Krymskich, który musimy wypełnić - wyzwolić terytorium Krymu - podkreślił Podolak.

Możecie się spodziewać, że poprosimy słońce, wiatr, wodę i nawet produkty tytoniowe, by wykonywały swoją robotę w składach amunicji

Mychajło Podolak, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy

Doradca szefa kancelarii prezydenta Zełenskiego przekonywał następnie, że zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina ma prawo działać wobec Krymu tak, jak wobec wszystkich innych tymczasowo okupowanych przez Rosjan ziem - co oznacza, że mają prawo ostrzeliwać cele wojskowe na Krymie.

- I będziemy to robić. Jak? Cóż, możecie się spodziewać, że poprosimy słońce, wiatr, wodę i nawet produkty tytoniowe, by wykonywały swoją robotę w składach amunicji - powiedział Podolak nawiązując do ostatnich eksplozji w rosyjskich bazach wojskowych na Krymie i w znajdujących się na ich terenie składów amunicji.

Czytaj więcej

Think tank z USA: Rosjanie bez zdobyczy na Ukrainie po raz pierwszy od 6 lipca

- Z drugiej strony, będziemy nalegać, aby Federacja Rosyjska dobrowolnie zdemontowała nielegalne budowle, w tym bazy wojskowe i mosty, które wzniosła na Krymie przez ostatnich osiem lat - dodał.

Podolak mówił też, że rosyjscy najeźdźcy - jego zdaniem - będą mierzyć się na Krymie ze stale rosnącym zagrożeniem, ponieważ buntownicze nastroje wzmagają się na półwyspie.

- Jeśli chodzi o takie obiekty jak most nad Cieśniną Kerczeńską (Most Krymski), nie chodzi o zniszczenie mostu środkami militarnymi. Chodzi o to czy nie może on, w jakiś sposób, zawalić się z powodu zużycia - co może zdarzyć się w przypadku niezbyt silnego wiatru lub czy przetrwa on tak duży ruch ludzi wyjeżdżających z Krymu. Będziemy się spodziewać czegoś takiego - stwierdził Podolak.