Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 169

Puszylin zapowiedział, że proces odbędzie się prawdopodobnie w Mariupolu. Wcześniej pojawiły się doniesienia, że na terenie filharmonii w Mariupolu separatyści zaczęli ustawiać metalowe klatki, które mogą być przeznaczone dla ukraińskich żołnierzy, którzy mają być sądzeni przez separatystów.

Pułk Azow to jednostka ukraińskiej Gwardii Narodowej, która tygodniami broniła się na terenie zakładów Azowstal w Mariupolu. Niedawno Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uznał Pułk Azow za organizację terrorystyczną i zakazał jej działania na terenie Rosji.

Czytaj więcej

Rosyjski Sąd Najwyższy uznał ukraiński pułk Azow za organizację terrorystyczną

Żołnierze pułku Azow nie zostali jeszcze formalnie oskarżeni, ale po tym jak Sąd Najwyższy uznał pułk za organizację terrorystyczną, można się spodziewać oskarżenia jego żołnierzy o terroryzm. Separatyści i Rosjanie zarzucają też żołnierzom Pułku Azow popełnianie zbrodni wojennych.

W samozwańczej, separatystycznej Donieckiej Republice Ludowej, odbyły się już procesy cudzoziemców walczących w szeregach ukraińskiej armii, oskarżanych o bycie najemnikami. Dwóch Brytyjczyków i obywatel Maroka w pierwszym takim procesie zostali skazani na śmierć.

Naszym zadaniem jest uczynienie tego procesu tak otwartym, jak to jest możliwe, aby nikt nie miał żadnych wątpliwości

Denis Puszylin, przywódca samozwańczej, separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej

Ukraina podkreśla, że żołnierze Pułku Azow są jeńcami wojennymi i podlegają ochronie na mocy Konwencji Genewskiej.

Tymczasem Puszylin zapowiada, że "pierwszy trybunał", który ma sądzić ukraińskich żołnierzy, będzie działał prawdopodobnie w Mariupolu, a jego prace rozpoczną się przed końcem lata.

Puszylin wypowiadał się w Ołeniwce, obozie, w którym przetrzymywani są rosyjscy jeńcy. W ostrzale obozu, 29 lipca, zginęło 53 jeńców z Ukrainy, w tym żołnierze Pułku Azow. Obie strony oskarżają się wzajemnie o ostrzał.

Przywódca tzw. Donieckiej Republiki Ludowej zapowiedział, że proces w Mariupolu będzie otwarty dla mediów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych. - Naszym zadaniem jest uczynienie tego procesu tak otwartym, jak to jest możliwe, aby nikt nie miał żadnych wątpliwości - stwierdził.