Reklama

Ołeksij Arestowycz: Szykują nam los podzielonej Korei

Gdyby państwa zachodnie wspierały Ukrainę tak jak Polska, bylibyśmy już we Władywostoku – mówi Ołeksij Arestowycz, jeden z czołowych doradców w biurze prezydenta Ukrainy.
Ukraina potrzebuje więcej ciężkiej broni z Zachodu, by przejść do kontrofensywy. Na zdjęciu: ukraińs

Ukraina potrzebuje więcej ciężkiej broni z Zachodu, by przejść do kontrofensywy. Na zdjęciu: ukraińscy żołnierze obsługujący amerykańską haubicę M777 na froncie pod Charkowem, 1 sierpnia 2022 r.

Foto: AFP

Po kilku miesiącach negocjacji udało się wreszcie odblokować port w Odessie. Pierwszy statek z ukraińskim zbożem wypłynął w poniedziałek. Jest szansa na powrót do rozmów pokojowych z Rosjanami?

Ukraina nie znajduje się w tak kiepskiej sytuacji, żebyśmy musieli wnioskować o negocjacje z Rosją. To im zależy na rokowaniach. Cały kryzys z dostawami ukraińskiego zboża został wywołany przez Rosję po to, by mieć temat do komunikacji z Zachodem. Chcą wpływać poprzez to na Zachód, grożąc kryzysem migracyjnym, buntami i nową arabską wiosną. Weszliśmy w to, bo nie chcemy, by Europa, Bliski Wschód i kraje Afryki były szantażowane. Co więcej, nie chcemy, by doszło do głodu w najbiedniejszych regionach świata. Poza tym to element naszej polityki zagranicznej w Afryce.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama