- W przygotowaniu jest siódmy pakiet (sankcji - red.) i myślę, że to dobra wiadomość - zapowiedział w czwartek Petr Fiala, premier Czech, sprawujących obecnie prezydencję w Radzie UE. - Z pewnością problematyczne jest uwzględnienie energii w sankcjach, bo trzeba przestrzegać zasady, że sankcje powinny bardziej dotykać Rosję niż kraje które wprowadzają sankcje - dodał szef czeskiego rządu.

Fiala zaznaczył, że „nie ma szans” na objecie sankcjami gazu z Rosji. Jego zdaniem nowy pakiet dotyczyć będzie zakazu importu złota z Federacji Rosyjskiej, rozszerzy też listę towarów podwójnego zastosowania, których eksport do Rosji jest zakazany. Rozszerzone mają być też sankcje personalne.

„Siódmy pakiet sankcji w przygotowaniu. Kogo to obchodzi?” - zapytał na Twitterze Linas Linkevičius, minister spraw zagranicznych Litwy w latach 2012-2020. Zauważył, że „Unia Europejska wysłała teraz do Rosji wykładniczo więcej pieniędzy na zakupy ropy, gazu i węgla, niż wysłała Ukrainie w ramach pomocy”.

„Ceny ropy rosną. Rubel jest jeszcze silniejszy. A niektórzy nadal martwią się »prowokacyjnymi« ograniczeniami. Żałosne” - napisał Linkevičius.

W środę Komisja Europejska opublikowała wytyczne, według których Rosja może przewozić koleją towary objęte sankcjami do i z obwodu kaliningradzkiego przez terytorium Unii Europejskiej. Litewskie MSZ poinformowało, że zastosuje się do wytycznych, ale zwróciło uwagę, że może to wywołać „nieuzasadnione wrażenie, że wspólnota transatlantycka zmiękcza swoje stanowisko i politykę sankcji wobec Rosji”.