Zaopatrzenie w amunicję było wcześniej uważane za problem, gdyż do dyspozycji było tylko niespełna 60 000 pocisków 35 mm.

Gepard może wystrzelić do 1000 pocisków na minutę. W prawdziwym życiu strzela jednak krótkimi seriami dostosowanymi do celu. 

Niemiecki rząd najpierw znalazł amunicję w Ameryce Południowej, ale na jej przekazanie na Ukrainę nie wyraził zgody kraj produkujący - Szwajcaria. Kilka dni temu poszukiwania zakończyły się sukcesem w Norwegii.

Lokalny producent mógłby produkować specjalne 35-milimetrowe pociski. Już w przyszłym tygodniu mają być testowane na poligonie Bundeswehry w Putlos w Szlezwiku-Holsztynie.

Czytaj więcej

Rosjanie przygotowują się do rusyfikacji ukraińskich szkół. Szantażują rodziców

Jeśli chodzi o same dostawy sprzętu, nic nie powinno stanąć na przeszkodzie przekazaniu Ukrainie 30 Gepardów. Producent systemów szkoli już w Niemczech ukraińskich żołnierzy w zakresie obsługi jednostek przeciwlotniczych, które będą wykorzystywane na Ukrainie do ochrony miast i innej infrastruktury krytycznej.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze systemy powinny zostać dostarczone na Ukrainę już w lipcu.

Jak wcześniej informowała Ukraińska Agencja Informacyjna, Francja przekaże Ukrainie jeszcze sześć dział samobieżnych Cezar.

Kijów otrzyma także od Włoch ciężką broń podobną do tej, którą dostarczyły Niemcy i Holandia. Dokładna lista sprzętu jest utrzymywana w tajemnicy.

Ambasador Niemiec na Ukrainie Anka Feldhusen informowała, że oprócz haubic Panzerhaubitze 2000, samobieżne działa przeciwlotnicze Gepard wraz z amerykańskimi MLRS i HIMARS dotrą na Ukrainę w ciągu 3-6 tygodni.