W poniedziałek po południu rosyjskie rakiety uderzyły w centrum handlowe w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim.
W centrum według szacunków mogło wówczas przebywać nawet tysiąc osób.
Początkowo informowano o 2 ofiarach śmiertelnych i 20 rannych. Według ostatnich informacji w konsekwencji ataku zmarło 13 osób, rannych jest ponad 50.
"Spokojne miasto, zwykłe centrum handlowe, w środku - kobiety, dzieci, zwykli cywile" - napisał prezydent Zełenski. "Tylko całkowicie bezduszni terroryści, dla których nie ma miejsca na Ziemi, mogli uderzyć w taki obiekt. To nie jest pomyłkowe uderzenie, to jest wykalkulowany rosyjski atak" - uważa prezydent.
Zdaniem ukraińskiego przywódcy tym atakiem Rosja dowiodła, że jest jedną z największych organizacji terrorystycznych na świecie. "To
jest fakt. I to powinien być fakt prawny. I każdy na świecie powinien
wiedzieć, że kupowanie lub transport rosyjskiej ropy, utrzymywanie więzi
z rosyjskimi bankami, płacenie podatków i ceł Rosji to utrzymywanie terrorysty" - napisał Zełenski.
Prezydent dodał, że nie jest w tej chwili możliwe określenie liczby ofiar. Wielu osobom udało się uciec, ale w zaatakowanym obiekcie mogło przebywać nawet tysiąc osób - w powszedni dzień, po południu. Prezydent zapewnił, że z Kijowa wyjechali już do Krzemieńczuka lekarze, a minister spraw wewnętrznych będzie koordynował działania.
"I proszę każdego z osobna - ilekroć usłyszysz syrenę alarmu lotniczego, idź do schronu. Koniecznie. Nie ignoruj. Rosja nie cofnie się przed niczym" - zwrócił się do rodaków Zełenski.