Trafiony holownik miał brać udział w "transporcie amunicji, broni i żołnierzy Floty Czarnomorskiej na Wyspę Węży".

Wyspa Węży to strategicznie położona u wybrzeży Ukrainy wyspa, którą Rosjanie opanowali w pierwszych dniach wojny. Obecnie Rosjanie umacniają tam swój garnizon, ponieważ kontrola nad wyspą umożliwia kontrolowanie ruchu w południowo zachodniej części Morza Czarnego.

O udanym ataku rakietowym na holownik Wasilij Bech informuje też Maksym Marczenko, gubernator obwodu odeskiego.

"Tego ranka na Morzu Czarnym holownik z Floty Czarnomorskiej, Wasilij Bech, został trafiony przez pociski w czasie transportowania amunicji, broni, personelu i zestawu przeciwlotniczego Tor na Wyspę Węży" - napisał Marczenko na swoim kanale w serwisie Telegram. 

W mediach społecznościowych pojawiło się też niezweryfikowane nagranie, które ma przedstawiać udany atak na holownik.