- Mamy bardzo trudną sytuację, ponieważ Rosjanie robią wszystko, by zająć obwód ługański. Mają duży cel i wielki plan strategiczny - by prowadzić ofensywę do granic administracyjnych obwodu ługańskiego. Ale nawet jeśli zajmą Siewierodonieck lub przetną drogę między Lisiczańskiem a Bachmutem, ogłoszą to jako ich wielkie zwycięstwo - oświadczył Haidai.

Haidai przypomniał, że 24 maja miną trzy miesiące odkąd Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę - i w ciągu tych trzech miesięcy Rosjanie zajęli niewielką część terytorium obwodu ługańskiego w porównaniu do terytorium, które prorosyjscy separatyści kontrolowali przed 24 lutego. 

Gubernator obwodu ługańskiego podkreślił, że obecnie Rosjanie przyjmują swoją ulubioną taktykę i "po prostu wszystko niszczą". Jak dodał obecnie intensywnie ostrzeliwany jest Siewierodonieck.

Czytaj więcej

Sondaż: 77 proc. Rosjan doświadczyło w ostatnim miesiącu skutków inflacji

Haidai podkreślił przy tym, że od trzech miesięcy Rosjanie "stale próbują penetrować ukraińskie linie obrony".

Gubernator obwodu ługańskiego mówił też, że przeciwko ukraińskiej armii walczy w obwodzie ługańskim "pewna liczba zdrajców - orków z Ługańskiej Republiki Ludowej". - Oni znają dobrze teren, co bardzo komplikuje sytuację. Znają wszystkie drogi, mosty, rozumieją, że pozostała już tylko jedna droga prowadząca do Siewierodoniecka. Ta droga jest stale ostrzeliwana co komplikuje sytuację jeśli chodzi o ewakuację i dostaw pomocy humanitarnej.

- Wyzwalanie pojedynczje osady lub miasta, kosztem rozbicia całej armii, nie wchodzi w grę - zaznaczył Haidai dodając, że w czasie, gdy obwód ługański powstrzymuje rosyjską inwazję, ukraińska armia przygotowuje się do dużej kontrofensywy latem.