Agencja podkreśla, że nie jest w stanie zweryfikować twierdzeń strony ukraińskiej w niezależnym źródle.

Ukraińskie Siły Obrony Terytorialnej poinformowały o ataku na rosyjski pociąg opancerzony na swoim profilu na Facebooku. Do ataku miało dojść w okupowanym przez Rosjan Melitopolu, mieście położonym w obwodzie zaporoskim. 

Partyzanci to zrobili, chociaż nie wysadzili samego pociągu

Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego

Siły Obrony Terytorialnej poinformowały w środę, że ładunki wybuchowe zostały zdetonowane pod pociągiem, który przewoził "rosyjski personel wojskowy". Nie podały jak poważne były rosyjskie straty, ani jaka była skala zniszczeń.

Ale kilka godzin później prezydencki doradca, Ołeksij Arestowycz oświadczył, że Ukraińcy wysadzili w powietrze tory znajdujące się przed pociągiem.

"Partyzanci to zrobili, chociaż nie wysadzili samego pociągu" - powiedział Arestowycz w nagraniu umieszczonym w mediach społecznościowych. Dodał, że Rosjanom "się upiekło".

Arestowycz dodał, że atak jest dowodem na to, iż partyzantka na okupowanych obszarach krzyżuje szyki rosyjskim siłom.

Ukraińskie media informują, że w Melitopolu i w jego okolicach aktywnie działa ukraińska partyzantka. W środę SBU opublikowała też nagranie rozmowy jednego z rosyjskich żołnierzy z przyjacielem, w której skarży się on na ukraińskich partyzantów "nękających" jego oddział co noc.

Czytaj więcej

Ukraińskie służby: Rosjanie skarżą się na partyzantkę na okupowanych terenach
Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ