CNN zidentyfikowało jednostkę jako frachtowiec Matros Pozynich.

27 kwietnia statek ten stał na kotwicy u wybrzeża Krymu z wyłączonym transponderem (urządzeniem pozwalającym na identyfikację statku). Następnego dnia był widziany w porcie w Sewastopolu, głównym porcie Krymu, a co wskazują zdjęcia satelitarne.

Matros Pozynich ma być jednym z trzech frachtowców biorących udział w handlu kradzionym na Ukrainie zbożem - twierdzą ukraińskie władze. 

100 tys.

Tyle ton zboża wywieziono z portu w Sewastopolu w marcu i kwietniu

Na Krymie, który został anektowany przez Rosję w 2014 roku (co nie zostało uznane przez społeczność międzynarodową uznającą Krym za okupowaną część terytorium Ukrainy), nie uprawia się dużych ilości pszenicy, ze względu na słaby system nawodnienia. Ale ukraińskie ziemie na północ od Krymu, które są okupowane przez Rosję od początku marca (m.in. duża część obwodu chersońskiego) wytwarzają miliony ton zbóż każdego roku.

Strona ukraińska szacuje, że tysiące ton zboża z terenów zajętych po 24 lutego przez Rosję jest obecnie wywożonych na Krym.

Kateryna Jaresko, dziennikarka związana z ukraińskim serwisem myrotvorets.center w rozmowie z CNN powiedziała, że dziennikarze współtworzący projekt SeaKrime zauważyli gwałtowny wzrost eksportu zboża z Sewastopola do ok. 100 tysięcy ton w marcu i kwietniu.

Czytaj więcej

Polska niegotowa na przekierowanie eksportu Ukrainy

Frachtowiec Matros Pozynich miał po wypłynięciu z Sewastopola - według zdjęć satelitarnych, które analizowało CNN - przepłynąć przez cieśniny Bosfor i Dardanele, a następnie skierować się do portu w Aleksandrii. Na pokładzie statku miało być blisko 30 tys. ton ukraińskiego zboża - twierdzą ukraińskie władze. 

Kijów ostrzegł władze w Kairze, że zboże na pokładzie frachtowca jest kradzione i Egipt zabronił frachtowcowi wpłynąć do portu. Statek próbował następnie wpłynąć do Bejrutu - ale również został odesłany. 5 maja statek znów wyłączył transponder, ale zdjęcia satelitarne z serwisu Tankertrackers.com oraz wykonane przez firmę Maxar Technologies pokazują, że wpłynął do syryjskiego portu Latakia.

Ukraiński resort obrony szacuje, że z Ukrainy, od początku rosyjskiej inwazji, skradziono co najmniej 400 tysięcy ton zboża.