Rosja od dłuższego czasu przekonuje, że dostarczanie przez Zachód broni dla ukraińskiej armii stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kontynentu europejskiego "i prowokują niestabilność".

Czytaj więcej

Siergiej Ławrow: Zniesienie sankcji wobec Rosji częścią rozmów pokojowych z Ukrainą

Prośby Ukrainy o ciężką broń nasiliły się po tym, jak Moskwa przeniosła swoją ofensywę do Donbasu, wschodniego regionu o w dużej mierze płaskim, otwartym terenie, postrzeganym jako lepiej przystosowany do walk pancernych niż obszary na północy wokół stolicy, Kijowa, gdzie toczyła się większość wcześniejszych walk.

Berlin prowadzi rozmowy z rządem holenderskim na temat dostarczenia na Ukrainę Panzerhaubitze 2000, jednej z najpotężniejszych broni artyleryjskich w magazynach Bundeswehry, która może trafiać cele w odległości 40 km.

Holendrzy zamierzają dostarczyć Ukrainie "ograniczoną liczbę" takich samych haubic - podała we wtorek agencja ANP, a Niemcy zaoferowały szkolenia i amunicję do tej broni.

Krytycy, w tym ambasador Ukrainy w Niemczech, zarzucają Berlinowi, że zwleka z przekazaniem Ukrainie ciężkiej broni oraz z innymi środkami, które mogłyby pomóc Kijowowi w odparciu sił rosyjskich, takimi jak embargo na import rosyjskiej energii.

Większość ciężkiej broni, którą kraje NATO wysłały dotychczas na Ukrainę, to broń produkcji radzieckiej, która nadal znajduje się w magazynach wschodnioeuropejskich państw członkowskich NATO, ale Stany Zjednoczone i niektórzy inni sojusznicy zaczęli dostarczać Kijowowi zachodnie haubice.

W czwartek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział, że zachodni sojusz wojskowy jest gotowy utrzymać wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją przez wiele lat, włączając w to pomoc dla Kijowa w przejściu z broni radzieckiej na nowoczesną broń i systemy zachodnie. 

Czytaj więcej

NATO gotowe latami wspierać Ukrainę w wojnie z Rosją