"Cholera, dyzenteria, bakteria Escherichia coli. Blisko 100 tys. mieszkańców Mariupola jest w śmiertelnym zagrożeniu nie tylko ze względu na ostrzał, ale też w związku z nieakceptowalnymi warunkami życia i złymi warunkami sanitarnymi. Temperatura powietrza wynosi już 20 stopni, tysiące zwłok rozkłada się pod gruzami, brakuje wody pitnej i żywności" - czytamy w komunikacie.

Mer Mariupola, Wadym Bojczenko oświadczył, że Rosjanie uniemożliwiają wszelkie próby ewakuacji Mariupola, podczas gdy ewakuacja ludności cywilnej z miasta powinna być "natychmiastowa i całkowita".

Bojczenko podkreślił też, że siły okupacyjne "nie są w stanie zapewnić pozostałym w mieście mieszkańcom żywności, wody i leków". "Lub po prostu nie są tym zainteresowani" - dodaje.

Temperatura powietrza wynosi już 20 stopni, tysiące zwłok rozkłada się pod gruzami, brakuje wody pitnej i żywności

Doradca mera Mariupola, Petro Andriuszczenko ocenił, że Rosjanie zamieniają miasto w śmietnik. Jak dodał w Mariupolu od ponad półtora miesiąca nie działają oczyszczalnie ścieków i system wodnokanalizacyjny.

"W sytuacji rosnącej temperatury, podnoszącego się poziomu wody gruntowej i braku opieki medycznej, miastu zagraża gwałtowne pogorszenie sytuacji epidemicznej" - ostrzegł Andriuszczenko.