- Wojnę można wygrać albo przegrać. Trzeciego wyjścia nie ma - tak gen. Cieniuch odpowiedział na pytanie o to, czy Ukraińcy dysponują siłami, które pozwolą im odeprzeć rosyjską ofensywę w Donbasie i zakończyć trwającą od 57 dni na Ukrainie wojnę.
- Ukraina ma szansę wygrać tę wojnę. Rosja przegrała, natomiast Ukraina jeszcze nie wygrała. Do tego, aby ostatecznie to wygrać potrzebne jest duże wsparcie z zewnątrz dla Ukrainy oraz oczywiście umiejętne działanie armii ukraińskiej, dowództwa ukraińskiego - dodał były szef Sztabu Generalnego.
Gen. Cieniuch mówił, że w Donbasie stanęły naprzeciwko siebie "armie mniej więcej porównywalne". - Armia Federacji Rosyjskiej zgromadziła 66-76 batalionowych grup taktycznych. To ok. 70-80 tysięcy żołnierzy. Podejrzewam, że w odwodach, w drugich rzutach na terenie Federacji Rosyjskiej jest jeszcze ok. 20 tysięcy żołnierzy. Armia ukraińska na tym kierunku ma mniej więcej takie same siły. Armia rosyjska ma przewagę w powietrzu, w wojskach rakietowych, w wojskach pancernych, artylerii. Natomiast armia ukraińska ma przewagę w systemach rozpoznawczych, systemach dowodzenia, piechocie, broni przeciwpancernej i ma dość silną obronę przeciwlotniczą, choć jest to obrona krótkiego zasięgu - porównywał siły Rosjan i Ukraińców w Donbasie gen. Cieniuch.
Czytaj więcej
Ukraińskie Dowództwo Operacyjne "Południe" informuje, że w obwodzie mikołajowskim, w pobliżu administracyjnych granic obwodu chersońskiego, Rosjani...
- Potęga uzbrojenia zawsze jest ważna w konflikcie zbrojnym, natomiast czynnik ludzki, a szczególnie umiejętności, dowodzenie, systemy rozpoznawcze są nawet ważniejsze niż uzbrojenie. Z dotychczasowego przebiegu tego konfliktu widzimy, że armia ukraińska jest pod tym względem dobrze zorganizowana, zwłaszcza jeśli chodzi o tzw. świadomość operacyjną, czyli wiedzę o tym, co się dzieje na teatrze działań bojowych. Mając taką przewagę można podejmować adekwatne decyzje, można uprzedzać przeciwnika, a zwłaszcza można stosować tzw. ekonomię sił czyli wykorzystywać siły, które mamy w dyspozycji, zgodnie z ich najlepszymi umiejętnościami - kontynuował.
Obrona manewrowa zakłada przede wszystkim zadanie przeciwnikowi jak największych strat, nie zakłada utrzymania terenu za wszelką cenę
- Każda bitwa jest inna, nie można tego (bitwy o Donbas) porównywać do bitwy na łuku kurskim (w 1943 roku - red.), ponieważ była to II wojna światowa, od tego czasu zmieniło się niemal wszystko. Jakbym miał sobie wyobrażać jak ta bitwa będzie przebiegała, na podstawie tego co się od 3-4 dni dzieje, to wydaje mi się, że strona ukraińska będzie stosowała nadal obronę manewrową, jak było to na kierunku północnym, kijowskim i charkowskim. Ze względu na to, że ta wojna tam (w Donbasie - red.) już trwa od 2014 roku strona ukraińska doskonale zna teren, ale również ten teren przygotowała pod względem operacyjnym, w związku z tym te możliwości pozwolą jej stosować elementy obrony stacjonarnej. Połączenie tych dwóch typów obrony, będzie chyba najbardziej efektywne - mówił gen. Cieniuch pytany o to, jak wyobraża sobie przebieg bitwy o Donbas.
- Obrona manewrowa zakłada przede wszystkim zadanie przeciwnikowi jak największych strat, nie zakłada utrzymania terenu za wszelką cenę - doprecyzował były szef Sztabu Generalnego. Jak mówił taka obrona zakłada pozwolenie "wejście przeciwnikowi na pewną głębokość" na swoje terytorium, po czym zadawanie mu strat atakami z boku i organizowaniem zasadzek.