Po tym, jak podkijowska Bucza została została wyzwolona z rąk rosyjskich przez siły ukraińskie, z miasta napłynęły doniesienia o dokonanych przez Rosjan mordach na ludności cywilnej. Na zdjęciach publikowanych przez ukraińskie media i władze widać leżące na ulicach ciała ofiar - ludzi w ubraniach cywilnych i bez broni. "Krew się w żyłach mrozi (...). Setki zabitych. Masowe groby" - oświadczył minister kultury i polityki informacyjnej Ukrainy Ołeksandr Tkaczenko.

Czytaj więcej

Minister spraw zagranicznych Ukrainy oskarża Rosję o masakrę w Buczy

"Kto jest winien? Rosyjska armia? Putin? Tak. Ale nie tylko" - ocenił we wpisie w mediach społecznościowych. Zdaniem Tkaczenki, zbrodnia jest efektem "długiego maratonu nienawiści ze strony rosyjskich propagandystów". Wymieniając rosyjskich prezenterów telewizyjnych minister zaznaczył, że od lat prowadzili oni w Rosji kampanię odczłowieczania Ukraińców.

"Mówili Rosjanom, że na Ukrainie mieszkają naziści, których trzeba »denazyfikować«, czyli zniszczyć. W ten sposób przygotowywali grunt pod masowe zabójstwa Ukraińców" - napisał minister. "Dehumanizując Ukraińców, Rosjanie zdehumanizowali i siebie. Dlatego za tragedię w Buczy polityczną odpowiedzialność ponoszą ci, którzy wybrali i popierali (rosyjski) rząd" - ocenił minister kultury Ukrainy.

Czytaj więcej

Prawie 300 osób pochowanych w masowych grobach w Buczy

Nazywając Rosję "krajem terrorystycznym" Tkaczenko wezwał kraje demokratyczne do "bojkotu wszystkiego, co ma związek" z Rosją, w tym do zakazu nadawania rosyjskich kanałów propagandowych, zaprzestania handlu ropą i gazem z Rosją oraz wprowadzenia nad Ukrainą tzw. strefy zakazu lotów.

We wpisie minister przekazał też kondolencje rodzinom ofiar tragedii w Buczy.