Reklama

Rosja panicznie szuka zwycięstwa na Ukrainie

Rosyjska armia nadal tkwi w miejscach, w których stanęła dwa tygodnie temu. Jej dowództwo zbiera zewsząd rezerwy w nadziei na jedną zwycięską bitwę.
Ukraiński żołnierz obok zdobytej, rosyjskiej ciężarówki

Ukraiński żołnierz obok zdobytej, rosyjskiej ciężarówki

Foto: AFP

„Front w północnej Ukrainie pozostaje w większości statyczny, z lokalnymi ukraińskimi kontratakami utrudniającymi Rosji próby zreorganizowania własnych wojsk” – poinformowało brytyjskie Ministerstwo Obrony.

Wojska najezdnicze tkwią w miejscu również z powodu utraty dowódców. W ciągu kilku dni Kreml odwołał dwóch generałów (dowodzących 6. armią i 1. armią pancerną), atakujących bezskutecznie Charków, za „wysokie straty w sile bojowej”. W graniczących z Ukrainą obwodach (rostowskim, kurskim i woroneskim) oraz w odległym smoleńskim trwa albo niejawna mobilizacja, albo zwiększony nabór na zawodowych żołnierzy. Na front (lub na jego zaplecze na Białorusi) przybywają rosyjskie oddziały z Abchazji, „żołnierze wracający z Syrii, ostatnie oddziały z Dalekiego Wschodu i z wojsk desantowych”.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama