SBU na swojej stronie internetowej pisze, że jeden z pracowników "prywatnej firmy ochroniarskiej" został wzięty do niewoli przez Ukraińców.
Mężczyzna zeznał, że zatrudnił się w prywatnej firmie ochroniarskiej w Rostowie. Mężczyzna jest cywilem, a zatrudniono go, by - za 2 tys. dolarów - zapewnił bezpieczny transport ładunku. Jak się okazało ładunek, który miał przewieźć, to dwie ciężarówki z amunicją dla rosyjskich wojsk, ostrzeliwujących Charków.
Tyle dolarów miał otrzymać pracownik prywatnej firmy ochroniarskiej za dostarczenie amunicji rosyjskim wojskom pod Charkowem
"Ukraińska armia całkowicie rozbiła wrogi konwój" - podaje SBU dodając, że pojmany Rosjanin został ranny w czasie ataku.
"Zdał sobie sprawę, że (...) wysłano go na śmierć" - czytamy na stronie SBU.
Czytaj więcej
Minęło 14 dni zajadłej obrony kraju, napadniętego przez najsilniejszą armię Europy.
Charków jest oblegany przez Rosjan od pierwszych dni wojny. Miasto było poddawane intensywnemu ostrzałowi artyleryjskiemu oraz atakom z powietrza.