Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało o zawieszeniu broni, które ma umożliwić mieszkańcom Mariupola i Wołnowachy wydostanie się z miejsc objętych konfliktem.
Jak przekazują Rosjanie, decyzja w tej sprawie została podjęta wspólnie ze stroną ukraińską.
Czytaj więcej
"Czy Pani/Pana zdaniem Rosja Władimira Putina mogłaby rozpocząć konflikt z NATO?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp.pl.
Wkrótce po ogłoszeniu tymczasowego zawieszenia broni Ministerstwo Obrony oświadczyło, że szeroko zakrojona ofensywa na Ukrainie będzie kontynuowana.
Wcześniej mer Mariupola Wadym Bojczenko wezwał do utworzenia korytarza humanitarnego w związku z trwającą blokadą i - jak to określił - "bezwzględnymi atakami" wojsk rosyjskich.
Jak podaje Associated Press, czas trwania zawieszenia broni nie został na razie sprecyzowany.
Bojczenko po rozpoczęciu zawieszenia broni wydał krótkie oświadczenie. - Nie jest to łatwa decyzja, ale, jak zawsze powtarzałem, Mariupol to nie ulice i domy. Mariupol to jego mieszkańcy, to ty i ja - przekazał.
- Naszym głównym zadaniem zawsze była i jest ochrona ludzi - dodał mer miasta.
- W warunkach, gdy nasze rodzinne miasto jest nieustannie pod bezwzględnym ostrzałem okupantów, nie ma innego rozwiązania, jak umożliwić mieszkańcom, czyli Tobie i mnie, bezpieczne opuszczenie Mariupola - powiedział.