USA szacują, że Rosjanie wystrzelili jak dotąd ponad 350 rakiet przeciwko ukraińskim celom (w tym użyte w niedzielę po raz pierwszy rakiety Iskander). Niektóre z rakiet zniszczyły infrastrukturę cywilną - mówi przedstawiciel administracji USA, który nie chciał, aby podawać jego nazwisko.
Rozmówca Reutera dodaje, że większość rakiet wystrzelonych przez Rosjan spadło na cele wojskowe.
Czytaj więcej
W niedzielnym referendum na Białorusi zatwierdzono zmiany w konstytucji, w tym tę, według której kraj nie musi być państwem neutralnym nuklearnie -...
Wskazując na przebieg ofensywy rosyjskiej w rejonie Czernichowa, przedstawiciel administracji USA stwierdził, że widać tam pierwsze sygnały tego, że Rosja może przyjmować taktykę wojny oblężniczej.
- Każda osoba studiująca taktykę i strategię wojskową powie wam, że kiedy przyjmuje się taktykę oblężniczą, prawdopodobieństwo strat ubocznych rośnie - podkreślił.
Tyle rakiet wystrzeliła przeciwko celom na Ukrainie Rosja
Wojna oblężnicza przewiduje okrążanie pozycji przeciwnika, odcinanie go od zaopatrzenia i odcinanie mu drogi odwrotu, atakowanie kombinowanymi siłami składającymi się z wojsk pancernych, lądowych i inżynieryjnych.
Jak dotąd - jak mówi przedstawiciel administracji USA - Rosjanie nie osiągnęli żadnych ważnych celów w czasie ofensywy. Nie uzyskali kontroli nad przestrzenią powietrzną, nie zdobyli żadnego dużego ukraińskiego miasta i wciąż pozostają ok. 30 km od centrum Kijowa.
Przedstawiciel administracji USA zwraca uwagę, że aby wojna oblężnicza była skuteczna trzeba "niszczyć infrastrukturę cywilną i doprowadzać do strat cywilnych".
Jednocześnie rozmówca Reutera podaje, że Rosja nadal nie rzuciła do walki ok. 1/3 wojsk zgromadzonych wokół granic Ukrainy. Jednak w ostatnich dniach liczba rosyjskich żołnierzy w granicach Ukrainy rośnie.