Reklama

Trump i Kim. Atomowa dyplomacja

Z twarzy Trumpa i Kima, wymieniających uściski dłoni w Singapurze, można na razie wyczytać jedno: przyjemnie jest przystępować do rozmów, o których wszyscy mówią, że mają historyczne znaczenie.
Trump i Kim. Atomowa dyplomacja

Foto: AFP

Dałbym dużo, żeby mieć malutki mikrofon przypięty do garnituru tłumacza lub garsonki tłumaczki, jedynych osób, które słyszały, o czym rozmawiają przywódcy Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej. Obaj są niekonwencjonalni i nieprzewidywalni, wymiana obietnic i stawianych warunków musiała być wyjątkowo ciekawa. Zapewne za parę godzin usłyszymy, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i że spotkanie było owocne.

Najważniejszy jest ten kierunek - ku skreśleniu Korei Północnej z listy państw, które zagrażają bezpieczeństwu światowemu, grożą bronią atomową i odpalają rakiety w kierunku bliższych i dalszych sąsiadów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama