Bogusław Chrabota: Wybory w terminie, czyli foch Prezesa
Bardzo bym chciał, żeby rację miał Jarosław Kaczyński, który upiera się, że termin wyborów prezydenckich nie zostanie przełożony. Musiałoby to oznaczać, że w początkach maja epidemię koronawirusa będziemy mieli już dawno za sobą, skończą się nadzwyczajne ograniczenia sanitarne, szkoły będą otwarte, a biznes wróci do normalności.
Każdy normalny człowiek by tego chciał, nie tylko prezes PiS, trudno mieć w tej sprawie jakiekolwiek wątpliwości. A jednak tak optymistyczna wizja przyszłości jawi się mało komu, rząd ostrzega przed trwałymi komplikacjami gospodarczymi, a min. Szumowski, skądinąd lekarz i główny strateg walki z korona wirusem ostrzega przed łatwymi i nadmiernie optymistycznymi scenariuszami.
Czytaj także:
Pozostało jeszcze 91% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.