PiS przygotował poprawkę, bo nienawidzi wolnych mediów. Dla Jarosława Kaczyńskiego media są narzędziem polityki, jeśli więc jakieś media nie są wprost zależne od jego partii, trzeba je zniszczyć. W jego słowniku nie ma takiego pojęcia jak „wolne media". W pamiętnikach sam pisał, jak przed wyborami w 1991 roku wyrzucił Krzysztofa Czabańskiego ze stanowiska redaktora naczelnego „Expressu Wieczornego", którym rządziło jego PC. Czabański chciał być dziennikarzem, a nie politrukiem (można odnieść wrażenie, że ostatnio mu przeszło), więc na czas kampanii naczelnym „Expressu..." został Andrzej Urbański, a potem Czabański wrócił na swoje stanowisko.