Reklama

Ewa Szadkowska: W Trybunale Konstytucyjnym grube tysiące za brak przerwy w nicnierobieniu

Gigantyczne sumy ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy dla sędziów TK to sygnał, że w Trybunale jest systemowy kłopot albo z zarządzaniem pracą, albo z myśleniem. Albo z jednym i drugim naraz.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski

Foto: PAP/Paweł Supernak

Reklama
Reklama
Reklama

Ponad 135 tys. zł ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypłacił Trybunał Konstytucyjny sędziemu Justynowi Piskorskiemu, który zakończył orzekanie we wrześniu (to na jego miejsce wskoczył, choć na razie tylko teoretycznie, Maciej Berek). Michał Warciński dostał z tego tytułu blisko 160 tys. zł, a Krystyna Pawłowicz prawie 90 tys. zł.

Tej informacji, dosłownie wyszarpanej Trybunałowi przez „Rzeczpospolitą”, towarzyszy kilka ważnych wniosków. Po pierwsze, przepisy o dostępie do informacji publicznej w Trybunale Konstytucyjnym nie za bardzo się przyjęły. W sumie nie powinno to zaskakiwać – skoro Bogdan Święczkowski lekceważy rozstrzygnięcia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka czy, szerzej, konwencje, których Polska jest stroną, to dlaczego miałby przejmować się pytaniami dziennikarzy i dotrzymywaniem terminów na udzielenie odpowiedzi, bez uciekania się przy tym do idiotycznych wykrętów?

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama