13 lipca 2024 roku w trakcie wiecu w Butler w Pensylwanii kula zamachowca przeleciała milimetry od głowy Trumpa raniąc jego ucho. Pół roku później okazuje się z całą mocą, że to będzie wydarzenie, które przesądzi o reszcie kariery politycznej miliardera.
Donald Trump uznał bowiem, że otrzymał misję od Boga. I nic, a już na pewno nie struktury amerykańskiego państwa, nie powstrzyma go przed dalszym działaniem. Cel ma jasny. „To będzie złoty wiek Ameryki, najlepsze cztery lata, jakie miała w swojej historii” - zapowiedział prezydent.