Reklama

Jędrzej Bielecki: Dlaczego Wołodymyr Zełenski musiał poprzeć Rafała Trzaskowskiego

Najbliższe tygodnie rozstrzygną o losie Ukrainy. Jej prezydent Wołodymyr Zełenski nie ma innego wyjścia, jak trzymać z tymi, którzy to rozumieją.
Rafał Trzaskowski i Wołodymyr Zełenski

Rafał Trzaskowski i Wołodymyr Zełenski

Foto: PAP/Tomasz Gzell, Radek Pietruszka

Reklama

Karol Nawrocki gra w perspektywie tygodni, Wołodymyr Zełenski – dekad. Pierwszemu chodzi o mobilizację nacjonalistycznego elektoratu, także Konfederacji, przed wyborami zaplanowanymi na 18 maja. Drugi musi zbudować sojusz krajów, które zapobiegną kapitulacji Donalda Trumpa przed Władimirem Putinem. Dlatego w chwili, gdy Nawrocki deklaruje, że „nie widzi” Ukrainy w NATO i UE zanim „nie rozliczy się” ona z rzezi wołyńskiej, Zełenski stara się nawiązać możliwie bliską współpracę z tymi, którzy mają dziś realną władzę w Polsce: ekipą Donalda Tuska.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama