W sprawie walki o olimpijskie złoto Julii Szeremety, prócz obrzydliwego hejtu, jaki wylał się w sieci na jej przeciwniczkę Lin Yu-ting, zechcieli się wypowiedzieć także polscy politycy. Ciekawe, że żaden z nich nie podkreślił wartości sportowej występu, jak to zrobili komentatorzy amerykańskiego Fox News: „Dla Szeremety jest to pierwszy medal jakiegokolwiek rodzaju, czy to na scenie olimpijskiej, czy na innych międzynarodowych zawodach. Była nierozstawiona w turnieju olimpijskim i odniosła kilka nieprawdopodobnych zwycięstw”.
Jak politycy komentują walkę Julii Szeremety na igrzyskach olimpijskich 2024
W zamian prezydent Andrzej Duda pisze po swojemu (czyli klucząc w niedopowiedzeniach): „Myślę, że wszyscy jesteśmy z Niej ogromnie dumni. Walczyła pięknie i dzielnie. Inne aspekty tej walki przykro komentować”. Na „inne aspekty” zwraca też uwagę Mateusz Morawiecki: „Czy był to pojedynek na równych zasadach? Niech każdy oceni sam…”.
Nieco więcej delikatności wykazuje Donald Tusk: „Jeśli kontrowersje nie zniszczą tej dyscypliny, za cztery lata w Los Angeles będzie złota. Brawo, Pani Julio!”. Na tle utytułowanych polityków błyszczy – jak zwykle – zadeklarowany przeciwnik profesjonalnego dziennikarstwa, konfederata Sławomir Mentzen. „Wśród kobiet była najlepsza” – pisze o Szeremecie, przyznając się, że zaglądał jej przeciwniczce w szorty. Ciekawe, gdzie i kiedy.
Dlaczego federacja IBA zdyskwalifikowała Lin Yu-ting po teście płci
Z tymi „innymi aspektami” sprawa nie jest do końca wyjaśniona, bo Lin Yu-ting to utytułowana zawodniczka. Problem miała tylko raz. Zdyskwalifikowano ją podczas mistrzostw w New Delhi w 2023 r., już po finałowej walce. Uzasadnienie światowej organizacji boksu amatorskiego IBA było dość enigmatyczne: „Nie spełniła wymogów kwalifikacyjnych po teście płci”; dowodów jednak nie przedstawiono. Nie bez znaczenia – wypada tu jednak dodać – pozostaje fakt, że na czele IBA stoi zausznik i protegowany Putina Umar Kremlow, który przejął kontrolę nad tą federacją dzięki pieniądzom Gazpromu. A fanatyzm Kremla w kwestiach tożsamości płciowej jest powszechnie znany.
Czytaj więcej
Julia Szeremeta zdecydowanie przegrała walkę finałową turnieju bokserskiego w kategorii 57 kg z Lin Yu Ting z Tajwanu. Wywalczyła srebrny medal, pi...
Sprawa więc „innych aspektów” w świecie wybrzmiewa, ale nie wszędzie tak głośno jak nad Wisłą. A i u nas pewnie byłaby z przyzwoitości przez polityków przemilczana, gdyby nie porażka naszej nowej bokserskiej nadziei – Julii Szeremety.
Czy Stanisławę Walasiewiczównę, polską interpłciową lekkoatletkę, dziś też by hejtowano?
Pro domo sua pragnę przypomnieć, że jedna z najwybitniejszych lekkoatletek w historii polskiego sportu Stanisława Walasiewiczówna, o której masakrycznej przewadze nad przeciwniczkami napisano tomy, okazała się osobą interpłciową. Ta zdobywczyni drugiego olimpijskiego złota dla naszego kraju, 14-krotna rekordzistka świata i 24-krotna mistrzyni Polski w wielu dyscyplinach lekkoatletycznych, zginęła tragicznie w Stanach w 1980 r. W czasie sekcji zwłok potwierdzono, że była dwupłciowa i miała chromosom Y. W mediach szybko rozpętano dyskusję, czy nie należy jej odebrać rekordów i medali.
Czytaj więcej
- Podczas igrzysk w Paryżu sprawa algierskiej bokserki Imane Khelif dla wielu osób, w tym znanych i ważnych, jest niestety tylko punktem wyjścia do...
Szczęśliwie dla polskiego sportu międzynarodowe instytucje tematu nie podjęły. Ani MKOl, ani Międzynarodowa Federacja Lekkiej Atletyki nigdy oficjalnie nie odniosły się do tej sprawy.
Życzenia dla Julii Szeremety po Paryżu 2024
Na koniec, dołączając do życzeń dla młodej Polki, podpowiem: Droga Julio, nie wzrost i zasięg ramion najbardziej liczą się w boksie, ale technika, pasja i serce do walki. Mike Tyson (nie, nie było wątpliwości co do jego płci) ma ledwie 178 cm wzrostu, a lał dwumetrowych drągali. I tego Pani życzę.