O możliwym zamknięciu wszystkich przejść granicznych z Białorusią mówił ostatnio w TVN24 minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Podawał przykład Finlandii, która zamknęła przejścia graniczne z Rosją i, jak stwierdził szef polskiej dyplomacji, wówczas „skończyło się rumakowanie”. To prawda, tyle że Finlandia po rosyjskiej stronie granicy nie pozostawiła tysięcy swoich rodaków i nie angażowała się przez dziesięciolecia we wspieranie przemian demokratycznych w Rosji. Dla Finów Rosja jest obcym krajem. Białoruś dla Polski takim nie jest.