Rusłan Szoszyn: Parada nie zwycięstwa, ale hipokryzji i absurdu

Obchody Dnia Zwycięstwa 9 maja w Moskwie już dawno są starannie wyreżyserowanym przez Kreml kabaretem. Rosjanie mają się świetnie bawić, nie wracać do przeszłości, nie myśleć o przyszłości.

Publikacja: 09.05.2024 14:56

W Moskwie odbyła się 9 maja parada wojskowa

W Moskwie odbyła się 9 maja parada wojskowa

Foto: PAP/EPA

Władimir Putin, który rozpętał największy konflikt zbrojny w Europie po II wojnie światowej, przekonywał 9 maja w Moskwie, że Rosja dąży do „przyjaźni ze wszystkimi”. Odwoływał się do wartości „wolności i sprawiedliwości”, ale też mówił o potrzebie „przestrzegania prawa międzynarodowego”. Tak jak co roku gospodarz Kremla wykorzystuje tę imprezę wyłącznie jako trybunę do wygłoszenia starych tez propagandowych. Świat się do tego przyzwyczaił, Rosjanie też się do tego przyzwyczaili.

Czytaj więcej

Parada wojskowa w Moskwie. Władimir Putin: Nie pozwolimy nikomu nam grozić

Parada zwycięstwa w Moskwie: Putin wykorzystuje weteranów

Ile powinien mieć weteran II wojny światowej lat, aby w 79. rocznicę zakończenia tej wojny siedzieć na trybunach na placu Czerwonym u boku Putina? Niezależni rosyjscy dziennikarze już wiele lat temu opisywali przypadki, gdy na trybunach zasiadali „weterani” ubrani w oblepione medalami mundury, a później się okazywało, że w czasie wojny byli dziećmi albo nawet się urodzili już po jej zakończeniu. Za jakie zasługi otrzymali odznaczenia? Ale nie szkodzi. Liczy się obrazek w rządowych stacjach propagandowych. Przeciętni Rosjanie doskonale przecież wiedzą, że prawdziwi weterani jeszcze za komuny nie otrzymali od państwa niczego.

Czytaj więcej

W Rosji najmniej biedaków w historii. „Tylko” 15,3 miliona

Wielu z nich, niedługo po powrocie z wojny, zmarło na ulicy. A wielu niepełnosprawnych, okaleczonych odbijało się od drzwi urzędników, zostając bez żadnej pomocy. Szczytem hipokryzji są pojawiające się sporadycznie od wielu lat w Rosji akcje propagandowe, gdy telewizja pokazuje, jak politycy czy gubernatorzy wręczają weteranom II wojny światowej samochody w prezencie. Czyli państwo o istnieniu takiego człowieka przypomniało sobie po ponad siedmiu dekadach po jego powrocie z wojny. Proponują mu jeździć, gdy już nie może chodzić.

Parada zwycięstwa w Moskwie: pytania, których nie można zadawać

Czy wielu Rosjan, zasiadając do rodzinnych stołów 9 maja (w rosyjskich domach zawsze było to tradycją), zastanawia się nad tym, dlaczego Niemcy, którzy przegrali wojnę, są dzisiaj najbogatszym krajem w Europie, a oni, którzy przecież zwycięsko wkroczyli do Berlina, często nie mają w domu nawet łazienki?

Borys Niemcow i Aleksiej Nawalny przez lata tłumaczyli rodakom, jak zostali oszukani i okradzeni. Jak wielu Rosjan to zrozumiało?

Ci, którzy zadawali takie pytania głośno, dzisiaj siedzą w rosyjskich kazamatach albo nie żyją. Borys Niemcow i Aleksiej Nawalny przez lata tłumaczyli rodakom, jak zostali oszukani i okradzeni. Jak wielu Rosjan to zrozumiało?

Zrzucają bomby na Ukraińców, bez których nie wygraliby z armią Hitlera

Przeciętny Iwanow dzisiaj z telewizji się dowie, że jego wielki potężny kraj właśnie „wstaje z kolan” – po to właśnie od ponad dwóch lat prowadzi wojnę z Ukraińcami. Władimir Sołowiow, Dmitrij Kisielow i Margarita Simonian przypomną mu, że w Kijowie „rządzą naziści”, którymi „steruje Zachód”.

Czytaj więcej

Rosjanie mszczą się na Ukraińcach atakując elektrociepłownie

Będą przekonywać, że stawką jest istnienie Rosji i że wszyscy muszą „mobilizować się dla dobra ojczyzny”. Na Ukraińców spadną kolejne rakiety. Na Ukraińców, bez których Związek Radziecki nie miałby szans pokonać armii Hitlera.

Władimir Putin, który rozpętał największy konflikt zbrojny w Europie po II wojnie światowej, przekonywał 9 maja w Moskwie, że Rosja dąży do „przyjaźni ze wszystkimi”. Odwoływał się do wartości „wolności i sprawiedliwości”, ale też mówił o potrzebie „przestrzegania prawa międzynarodowego”. Tak jak co roku gospodarz Kremla wykorzystuje tę imprezę wyłącznie jako trybunę do wygłoszenia starych tez propagandowych. Świat się do tego przyzwyczaił, Rosjanie też się do tego przyzwyczaili.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Ryzykowne tweety Donalda Tuska. Czym grozi internetowa publicystyka premiera?
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Orędzie Szymona Hołowni. Marszałek Sejmu walczy o polityczny tlen
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Sondaż. Hołownia ma powody do zmartwień dziś. Jutro też nie rysuje się na różowo
Komentarze
Jerzy Haszczyński: Zamach na Roberta Ficę. Upiorna symbolika po zabójstwie Jána Kuciaka
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Jeśli jest wtorek, to Donald Tusk zestawia PiS z Rosją. Jaki ma cel?