Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlaczego PiS tak się wściekł na Manfreda Webera

Realizacja planu Manfreda Webera na przesunięcie EPL w prawo, oznaczałaby, że PiS zostałby albo osamotniony, albo skazany na współpracę z Marine Le Pen, czy Viktorem Orbánem.
Manfred Weber

Manfred Weber

Foto: PAP/DPA

Trudno się dziwić, że Prawo i Sprawiedliwość jest wściekłe na szefa Europejskiej Partii Ludowej Manfreda Webera. Nie zaskakuje, że mocno go atakuje, po wywiadzie, jakiego udzielił „Frankfurter Allgemeine Zeitung". Tyle tylko, że maskaradą jest oburzanie się na jego rzekomą ingerencję w wybory w Polsce.

Owszem, wyraził nadzieje, że jego partia, a więc EPL, wygra wybory jesienią w Polsce, ale nie chodziło o przejęcie władzy przez Niemców, ale polskie partie należące do EPL a więc głównie Platformę oraz PSL. Mówił też o budowaniu zapory przed partiami antyeuropejskimi takimi jak ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego, Marine Le Pen, czy Viktora Orbána.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama